2017: 69 książek - 2016: 75 książek - 2015: 78 książek - 2014: 89 książek - 2013: 60 książek
zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Iga Rutkowska, Teatr kabuki. Kwiat Edo, Manggha 2016

 

 

(Utagawa Kunisada, Kolejny aktorzy Ichikawa Danjūrō wcielający się w postaci w sztukach Kabuki Jūhachiban, źródło: wikipedia.org)

 

Moje ostatnie lektury, prawie po kolei, łączy teatr. Może to dziwne, biorąc pod uwagę, że teatr zastąpiłem w życiu kinem (a później kino zastąpiłem Dzieckiem). Teatr odsyła do misterium. Opowiada o tym "Dionizos" Kerenyi'ego (tutaj), opisujący korzenie komedii i tragedii. Elementy misteryjne zawarte są w rytach przejścia. Ich ślady można odnaleźć nawet w weselach, także tych współczesnych opisanych przez etnografów z Krakowa (tutaj). Wesele jest przecież rodzajem gry, w której występuje dwoje przebranych aktorów. Całkiem podobnie do teatru kabuki.

Bywa tak, że jakąś książkę czytasz, bo jest ładna (dla samych niesamowitych ilustracji wygrzebanych z muzealnych magazynów warto ją choćby przejrzeć) albo dlatego, że odsyła cię dalej niż zwykle: do systemów myślenia i postrzegania świata zupełnie innych niż te, do których przywykłeś. Nie spamiętam nazwisk i imion aktorów kabuki, sztuk, które nie podlegają logice jakiej nauczyli nas Grecy, tych wszystkich określeń i ich związków, czerpię czystą radość z czytania, mogąc o nich potem zapomnieć.

(A. twierdzi, że gdybym czytał wyłącznie na jeden temat, to wiedziałbym ogromnie dużo, a tak rozpraszam się na drobne. Cóż, do tego prowadzi celebracja małych przyjemności).

Niektóre fragmenty brzmią za to niepokojąco współcześnie: teatry kabuki z powodu przekazywania niemoralnych treści i złego wpływu na społeczeństwo miały zostać zniszczone, a spektakle zakazane (...) Dodatkowo zakazane zostały spektakle przepełnione erotyką, wyśmiewające i krytykujące ówczesną rzeczywistość (s. 134). O władzy fantazjującej o sztuce pisałem zresztą ostatnio (tutaj).

 

czwartek, 22 września 2016, kozmo1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: