2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Dziennik. Na śniegu

 

(Pieter Bruegel, Myśliwi na śniegu (fragm.), 1565, Muzeum Historii Sztuki w Wiedniu, źródło: facebook.com) 

 

O sklepie

To pojadę do tego dużego sklepu, tego, no wiesz, do którego wbiegają wycieczki szkolne wprost z tramwaju i pod którym tyle razy czekaliśmy z zakupami na sto siedemdziesiąt. To było na początku pisania bloga, jeszcze go nie czytałaś, siadywaliśmy na ławce, sto siedemdziesiąt spóźniało się jak zwykle. 

Zaczynam o tym przystanku myśleć z rozrzewnieniem. Już tak blisko sięga tak daleko.

O powodach

Bardzo ważne, żeby w porę komuś się zwierzyć, opowiedzieć, gdzie żyłeś, o czym myślałeś, co się w twoim życiu działo, kogo straciłeś, kogo poznałeś. Jeśli to ci się nie uda, wszystko pójdzie na marne. Człowiek zapomina, a w końcu umiera. Nieopowiedziany (M. Jergović, Wilimowski, s. 164).

Przecież przeciw temu nieopowiedzeniu blog. Muszę do niego usiąść, na próżno obiecuję sobie, w dzień śnieżycy i Angeli.

O nurkowaniu

Kiedy mam wynieść śmieci, rozmawiam z A. o patriotyzmie. Biorę worek z pieluchami i idę z Polską do pracy. Ktoś mnie dzisiaj pochwalił, że jestem zanurzony w narodzie, przez co nie mogę teraz zasnąć.

O dwuznaczności

Byłem dziś świadkiem sceny iście Jarosławowej. Oto starszy mężczyzna prawi młodemu urzędnikowi komplementy, zupełnie nie pojmując dwuznaczności tej, w gruncie rzeczy urzędniczej, sytuacji. Pięknie jesteś zbudowany mówi na korytarzu, nie dbając o przypadkowych słuchaczy. Myślę wtedy o Nim jak na rozdaniu nagród młodym poetom wpija się w usta.

O planowaniu

Z powodu zachmurzenia kupiłem Dziecku Księżyc w książce (a także parę innych książek nie dla Dziecka) i stałem z tym Księżycem naprzeciw cmentarza, i marzłem (bo ogłaszając w niedzielę koniec zimy oczywiście się pomyliłem, bo zaraz potem spadł śnieg, a potem złapał mróz, nie mówiąc o tym, że na Wyżynie zima chwyciła ze zdwojoną siłą). I właśnie wtedy z tym Księżycem, i na tym mrozie, pomyślałem sobie, że najwyższa pora planować podróż na Południe (obraz do tej opowieści będzie północny i zimowy).

O dłoniach

Podszedł do nas po spotkaniu i wyciągnął papierosa. Będą panowie pamiętali, ja to w partii działam od dawna. Niepytany zaczął przedstawiać charakterystyki pozostałych uczestników. Z podniecenia drżały mu ręce, byliśmy przecież dla niego przedstawicielami władzy, której chciał służyć. Ja to zawsze chętnie pomogę.

Rozmyślam o jego drżących śliskich dłoniach, rozmyślam o tym, co robimy, a czego nie wypowiedział R. a ja owijam ciągle w bawełnę oportunizmów, a przecież po prostu się k..wimy.

(06-10.02.2017) 

 

sobota, 11 lutego 2017, kozmo1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/02/14 16:52:45
Interesujacy wpis...bloga obserwuje i czekam na kolejne.