2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Na koniec maja

 

To, co się stało z nami w tych latach, będzie być może najdonioślejszym wydarzeniem we współczesnej historii. Dawno temu pisałem o zarządzaniu lękiem jako sposobie utrzymywania się przy władzy (tutaj), teraz ten lęk przybrał konkretną postać: uchodźcy, imigranta, obcego. W godzinie próby Ludwika Wawrzyńska rzuca się w płomień. W godzinie próby Polacy odwracają się plecami, choć oficjalne szczekaczki szczekają wciąż o naszej odwadze i honorze, o podziwie, którym ponoć darzy nas świat. Tymczasem, bez względu na to jak potoczą się dalsze losy nasze i Europy (a coraz mniej odległa staje się wizja, w której znów będą to, i znów z naszej własnej winy, oddzielne losy), nikt z nas nie zmyje tego wstydu. 

W tych latach umarł w Polsce Bóg. Chrześcijaństwo, którego mieliśmy uczyć świat (ach, ta megalomania prowincjuszy), okazało się wyschniętą skorupą a jego prorocy – handlarzami strachu. Po co kult miłosierdzia, skoro tego miłosierdzia nie mamy?

Kiedy więc Bóg topił się w morzu niedaleko Sycylii (jak ów brązowy satyr z Mazary del Vallo) albo czekał na przejściu w Terespolu na stempel pogranicznika, tu, pod tyloma wieżami kościołów, które nie wiadomo – w takim razie – do czego służą, zaczął się upadek.

Biblia Boyera i Blocha opowiada, co naprawdę było winą Sodomy: niegościnność.

 

czwartek, 01 czerwca 2017, kozmo1
Tagi: Polacy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: