2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Dziennik pisany w sierpniu (odc. 1)

 


(Jeanne Moreau i Miles Davis podczas nagrywania muzyki do filmu "Windą na szafot", 1957, Getty Images, źródło: tumblr.com)

 

Życie (I)

Pani wypisuje czerwonym flamastrem kopertę. Imię, nazwisko, data urodzenia, pesel. Pesel zachodzi nieco na puste pole: data zgonu (wypełnić na końcu). Życie to jest taka mała kopertka, jedna z tysięcy w regale.

Nie ma prostszej definicji.

Przed siedemnastą (I)

Harcerki przed wybuchem biegną po lody tajskie. Inne morowe panny z opaskami stoją po lemoniadę. Dwoje z kotwicami spożywa kotlety w restauracji na dole. 

Tragedia zamieniona w niegroźny teatrzyk. Pokazujcie, proszę, wyprute flaki, śmierdzące ciała w letnim ukropie, krew i odchody, pokazujcie nim będzie za późno. Nim z radością pobiegniemy na śmierć.

Głosy

Tego roku dochodzą do głosu nowi powstańczy poeci. Oprócz chłopców, nabuzowanych hormonami, pojawia się kobieta, Anna Świrszczyńska, która nie opowiada pięknych rzeczy:

Ci co wydali pierwszy rozkaz do walki/ niech policzą teraz nasze trupy.

O ojczyźnie

Kolega z pokoju upiera się, że ojczyzna ziemska jest obrazem ojczyzny niebieskiej, że trzeba ją za każdą cenę, że życie to nic. Dyskutujemy zaciekle, co można z ojczyzną ziemską, a czego nie można.

Papież Grzegorz XVI przychodzi na pomoc, gdy pisze tak pięknie o ojczyźnie naszej ziemskiej, Królestwie Polskim: Równocześnie, gdy pierwsze informacje o niepokojach, które poważnie zniszczyły wasze kwitnące królestwo, dotarły do naszych uszu, dowiedzieliśmy się, że wywołali je kłamcy i oszuści. Pod pretekstem religijnym, buntując się przeciw prawowitej władzy książęcej i sprowadzając ojczyznę z drogi posłuszeństwa tejże władzy, napełnili ją żałobą (Grzegorz XVI, Cum Primum, O obywatelskim posłuszeństwie).

Przed siedemnastą (II)

Cała na biało. Prawie wpada pod czerwony autobus. Przezroczysta.

Przed siedemnastą (III)

Na godzinę W jadę z hulajnogą dla Dziecka pod pachą.

(01.08.2017)

Krytyka łapczywości

Ta Jarosławowa łapczywość, podobnie jak sięgająca śniadych ud łapczywość Humberta H. z powieści Nabokova, czyż one - gdy przyglądamy się z boku - nie są wstydliwymi przypadłościami niedojrzałego wieku dojrzałego? (Na marginesie upałów i starszego mężczyzny (tego tutaj), posła partii rządzącej).

(02.08.2017; zapis pod wpływem "Lata" Knausgarda)

Po siedemnastej

Na stacji Ratusz Arsenał turyści: czarnoskóra para z dwoma dziewczynkami, oboje niscy, pani potężne afro, pan wyglądający na urzędnika gabońskiego ministerstwa kultury. Pierwszy raz pomyślałem, że to dla nich niebezpieczne: samemu znaleźć się w tłumie Polaków.

(03.08.2017)

Życie (II)

To, co artykułujemy, co wyrażamy, czy to my sami? Określona obecność w określonym miejscu w określonym czasie? Coraz częściej skłaniam się ku przekonaniu, że myśli są jedynie czymś, co przeze mnie przepływa, i że równie dobrze mógłbym być kimś innym; że nie jest istotne to, kim jestem, lecz to, że jestem (Knausgard, "Lato", s. 13).

Próbując odnaleźć sposób pisania, to znaczy sposób życia. 

(04.08.2017)

Muzyka wieczorem 

Od czasu Wariacji Goldbergowskich w wykonaniu Glenna Goulda aż do dzisiaj, żaden inny dźwięk nie dotarł, wibrując w moim ciele, z uszu do końcówkek nerwów. Milesa Davisa "Kind of Blue" słucham trzustką, kośćmi śródstopia oraz naczyniami włosowatymi. - Pomyślałem o Bachu - mówię A. po trzecim słuchaniu. - Ja też - odpowiada - ale myślałam, że to głupie skojarzenie.

(05.08.2017)

 

niedziela, 06 sierpnia 2017, kozmo1
Tagi: ja Polacy

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: