2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu
John Gray, Czarna msza, Znak 2009

 


(Anton Koberger, Arka Noego, drzeworyt z Biblii Norymberskiej, 1483, Biblioteka Uniwersytetu w Leicester, źródło: http://staffblogs.le.ac.uk/specialcollections)

 

Utopię w potopie wasze utopie (Lao Che)

Po cóż zawracać sobie głowę globalnym ociepleniem,
jeśli nad ziemię nieuchronnie nadciąga Armagedon? (Gray, s. 190)

Przeczytaj, powiedział W., wszystko ci się rozjaśni. Całe życie parałem się utopiami, zarówno na poziomie osobistych uczuć, jak i poglądów politycznych. Na studiach stawałem w dyskusjach przeciw realistom w imię ideałów. Melijczycy mieli rację. Uważałem, że cały świat mogą zmienić prawa człowieka: ba, jeszcze niedawno tak sądziłem. Dopiero z czasem, z rosnącą podejrzliwością zacząłem podchodzić do wielkich idei. Do ludzkości, która staje się jedną szczęśliwą rodziną. No i teraz bach, John Gray wykazuje ułudę utopii w polityce i wymiarze społecznym. A dodatkowo oświadcza, że wszystkie one są z naszego kręgu kulturowego i wywodzą się z wczesnego chrześcijaństwa i oczekiwania, że świat się odmieni. Próbował to hamować - pisze Gray - Augustyn z Hippony, ale nie do końca mu się to udało, biorąc pod uwagę żywoty Robespierre'a, Hitlera i Mao.

Gray pisze tę ostrzegawczą książkę w czasach Busha i jego fanatycznej wyprawy na Irak, do której ochoczo przystąpili również Polacy, ale tak naprawdę dopiero czasy Obamy, Arabska Wiosna, i rozbicie - w imię demokracji - w proch i pył zamordystycznych reżimów Syrii i Libii doprowadziło do prawdziwej katastrofy. Utopia, która przerodziła się w nierozwiązywalny koszmar.

Żadna konstytucja nie może narzucić wolności tam, gdzie się jej nie pragnie, ani zachować jej tam, gdzie nie stanowi już ona wartości (s. 280) - te słowa prowadzą mnie wprost nad Wisłę do pytania o to, czy to nie mesjanistyczna utopia każe obecnej władzy siać zamęt. Jest to oczywiście zbawienie na miarę Polaków, nie jakiś globalny projekt, ale Chrystus narodów - miękka dyktatura megalomanów jak sprzed wojny. Skoro wolność nie jest dla Polaków, jak się okazało po jej dwudziestu ośmiu latach, wartością, łatwo ich omamić i narzucić własną wizję. Tego dnia akurat jestem na spotkaniu, na którym młody bolszewik w ministerialnym garniturze woła: Sztuka jest tylko narzędziem, kultura jest tylko narzędziem. Ów antykomunistyczny chłoptaś nie zdaje sobie sprawy, że powtarza za Anatolem Łunaczarskim (Moskwa, 1924): Sztuka to potężne narzędzie agitacji, i rewolucja starała się przystosować sztukę do celów agitacyjnych. Dowód, że Gray się nie mylił: w myśleniu utopijnym bez względu na ideologię, mówi się to samo. Zbawieni zostaną jedynie Polacy.

I znowuż Gray: Poczucie, że jest się ofiarą wszechświatowego spisku (...) nie jest raczej objawem zdrowia psychicznego. Paranoja jest często protestem przeciwko utracie znaczenia, a zbiorowe rojenia o prześladowaniach umacniają kruche poczucie sprawczości (s. 335). Czy cała narracja o podmiotowości Polski, tudzież o jej moralnej wyższości, o jej niekończących się cierpieniach i zniewagach, nie jest tylko kolejnym dowodem na to, że topimy się w utopii, nie patrząc na realia? Zawsze to przypuszczam, gdy czytam listy wypełnione patriotyczną nowomową, za którą kryje się buzująca frustracja.

Ale nawet na tych frustratów, warto spojrzeć ze współczuciem. Bo być może najważniejszym zdaniem książki jest to, w którym Gray opisuje nas jako krótko żyjące, szamoczące się zwierzęta, każde ze swoimi namiętnościami i złudzeniami (s. 307), bez względu na to, czy samych siebie będziemy uważać za wzniosłe posągi herosów czy dzielnych żołnierzy moralnej rewolucji.

 

sobota, 09 września 2017, kozmo1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2017/09/09 12:30:45
A co, to nieprawda że złodzieje całego globu skrzyknęli się przeciwko Polsce, gdy Polska przestała pozwalać się okradać?
-
2017/09/09 12:40:49
A konkretnie?
-
2017/09/10 16:19:13
A konia widziałeś? - A jaki on jest?
-
2017/09/10 16:53:30
Koń? Jak każdy widzi. Ale rzeczywistość jest chyba bardziej skomplikowana od konia.