2017: 69 książek - 2016: 75 książek - 2015: 78 książek - 2014: 89 książek - 2013: 60 książek
zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Dziennik nadreński

 

 

Widok ogólny

W podręczniku do architektury parę rycin przedstawia nadreńskie miasto rozłożone na wzgórzach, jedno z przedmieść leży na drugim brzegu. Nad miastem górują dwie wieże katedry, tutaj Jerzy i Marcin (na rycinie czwartej, czego nie widać, źli kalwiniści wybebeszyli katedrę ze wszystkich świętych). Handel rozwija się w najlepsze aż do ryciny szóstej, kiedy wchodzą Francuzi. Z nieszczęść: dżuma pominięta na rycinie drugiej. Na rycinie ósmej albo dziewiątej (nie ma w podręczniku) do miasta przybywamy my.

Znak wodny (1)

Dziecko wdało się w autora bloga. Też kolekcjonuje. Kolekcjonuje fontanny, do każdej musi podejść, umyć ręce albo napić się. Może niewiele zapamięta z Bazylei (myli mu się z Berlinem), ale fontanny na pewno.

Wyjście poza kategorię cudu

Jedni nazywają to zbiegiem okoliczności, inni - łaską: ksiądz doktor szuka w betonie Ducha Świętego, nie wie nawet, że całkiem nowy wątek dodaje do wieloletnich rozmyślań autora bloga.

 

 

Znak wodny (2)

Opowiada M., że kiedy nadchodzi upał (a nadchodzi - sprawdzam w Wikipedii - przez Bramę Burgundzką), misy fontann zapełniają się kąpiącymi się dziećmi. Ta także. Fontanna, przy której po drodze z domu na uniwersytet zatrzymywał się Nietzsche. Nabożnie przyglądam się więc autentycznej wodzie.

Powiększenie

Tramwaje podobne są tutaj do szparagów: zielone. Stolik obok siedzi kobieta z brodą. Obce miasta zawsze - na pierwszy rzut oka - wydają się dziwne. Dziecko, żeby je zobaczyć, wchodzi na najwyższy stopień, obok kościoła karmelitów, z którego pozostała jedynie nazwa.

Dom

Dom jest jasny z kojącym widokiem na ogród i jeża. Ptaki o poranku śpiewają w językach obcych (kto zna się na ptakach?). Nieważne gdzie, ważne z kim spędza się czas - mówi A. z od dawna nieznanym spokojem.

Znak wodny (3)

Dziecko! Ulice rzeczywiście podobne do ulicy Fontany (jedynie więcej przy nich maserati i porsche), ale rozmawiamy o fontannach przez dwa, nie jedno n.

 

 

Obrazki z wystawy

Pary obściskują się po ciemnych ulicach a w urynale grasuje pedofil. Pan burmistrz składa pamiątkową wiązankę ku czci cesarza i dawnej wielkości. Będzie przemówienie o żołnierzach wyklętych spod Verdun i o tym jak nas zdradzono. Pożądać należy jedynie wielkości - doda, ale na spełnienie fantazji przyjdzie mu czekać lat szesnaście z okładem (Georg Scholz, Małe niemieckie miasteczko nocą, 1923, tutaj).

Spoglądamy na wieczność, kiedy tylko wychodzimy z windy. Wieczność spogląda na nas. Jakby podtrzymywały niebo, owe panny ogromne. Jak ogromny jest nasz zaniemówiony zachwyt (Ferdinand Hodler, Spojrzenie w wieczność, 1913/14-1916).

Nic w tym triumfie nie ma z majestatu. Nadciągają szubienice, wrony czekające na padlinę, zaraza. Równo maszerują kościotrupie zastępy: ktoś z wiejskich scen rodzajowych pozdejmował skórę, wieki wcześniej przewidując wiek dwudziesty (Piotr Brueghel młodszy, Triumf śmierci (kopia z Piotra Brueghela starszego), XVII w.)

(Kunstmuseum Basel)

W górę

Naprzód na wieżę. Po schodach by, po schodach. Po linach by, po linach. Muszą państwo zejść przed siedemnastą - protestancki kasjer jest niereformowany. Nic, że chciałbym widzieć jak uderza dzwon.

Sielanka

Kiedy wszyscy będą nieziemsko bogaci i nie będzie już powodów do nienawiści ani wojen, świat będzie wyglądał jak plac zabaw w Bazylei. (Skąd znam te obrazki, czyżby ze "Strażnicy"?)

Rzeczy po nas

Trzeba się powoli przyzwyczajać do swojej egzotyki. Obok masek z Nigerii, kielich i patena, artefakt kultury katolickiej obecnej wśród europejskich tubylców mniej więcej do połowy XX wieku. Karteczki do spowiedzi (niech wybaczą pierwszokomunijne dzieci) są umieszczone pomiędzy Janem Nepomucenem a reklamami londyńskich zamtuzów. (Muzeum Kultur w Bazylei odchodzi od opowieści o innym widzianym oczyma Europejczyków, jak w klasycznym modelu etnologii (Volkskunde), porządkując wszystkie kultury jako równorzędne i wycofując się z europejskości. I powiem Wam, człowiek podający się za etnografa, że nie jestem przekonany, że to jest w porządku).

Ta średniowieczna taśma pokryta zapiskami - głosi podpis w katalogu - to talizman: miara długości Chrystusa. Czy jeszcze chroni?

Koda

Uzależniony od zapachu książek, ściskając pożółkły album Degasa (wydanie paryskie, rok trzydziesty siódmy) wychodzę z antykwariatu w obawie, że mógłbym w nim zostać i przegapić samolot powrotny. Przekonuje mnie A.: poszukaj jeszcze! Może znajdziesz podręcznik do architektury z rycinami przedstawiającymi nadreńskie miasto?

(19-22.05.2018)

 

piątek, 25 maja 2018, kozmo1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: