2017: 69 książek - 2016: 75 książek - 2015: 78 książek - 2014: 89 książek - 2013: 60 książek
zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Andrzej Franaszek. Herbert. Biografia II. Pan Cogito, Znak 2018 (odc. 1)

 

Festiwal Dwu Światów

Jarosław w swoich dziennikach i listach nie wspomina wiele o Zbigniewie. Nie wspomina także w dobrym znaczeniu, to znaczy nie zazdrości, choć to właśnie bohater Franaszka osiąga w latach sześćdziesiątych to, o czym marzył patriarcha: staje się Europejczykiem.

Stał się pisarzem w rzeczy samej europejskim, jeśli za wykładnik tego możemy obok Nagrody Lenaua uznać także to, że (...) na okładkach katalogów Suhrkampa jego zdjęcie sąsiaduje z fotografiami Waltera Benjamina czy Jamesa Joyce'a (s 127).

To, co u Jarosława było marzeniem (w końcu odległość - także mentalna - z dalekiej Ukrainy do Paryża, jest sporo większa niż ze Lwowa), u Herberta staje się codziennością. Ogromna szkoda, że i sam poeta, i jego miłośnicy pod koniec XX wieku sprowadzą go, a potem uwiężą w deklinacji nazwy Polska.

Kiedy świtają tapety

 


(Angelika Hauff na fotosie z filmu "Lockende Gefahr", 1950, źródło: theatermuseum.at)

 

A.: pierwszy miesiąc (sześć tygodni) absolutnego oczarowania. Sposób poruszania, gatunek śmiechu i to, co mówi - wydaje się niepowtarzalne i nieporównywalne z niczym. Mój stosunek do A. - absolutne oddanie. Szczeniackie marzenia, żeby móc oddać jej krew. Sen o katastrofie automobilowej. następny etap: nie można żyć w stanie roztopienia się w drugiej osobie. Powrót do siebie. (...) Ostre ukłucie miłości (miłości opiekuńczej). Awantura o karczochy. A. wulgarna mieszczka. Należało odejść, ale zostałem. Płyty. Francuska piosenka na zgodę (s. 108, AZH, Akc. 17955, t. 87).

A już z całą pewnością wyznacznikiem światowości może być płomienny romans z gwiazdą filmową. W kategorii zaskoczeń, jakie przynosi ta biografia, plasuje się wyjątkowo wysoko. Oto czterdziestoletni przyszły polski pomnik uwodzi wiedeńską aktorkę, Angelikę Hauff. (Jarosław jedynie leciał z Sofią Loren do Palermo w burzy, biografia Z.H. okazuje się gotowym scenariuszem na porządny europejski dramat).

Składnia pozbawiona urody koniunktiwu

Urzędnikom, takim jak ja, pozostają za to wyznania pisane językiem pozbawionym krztyny poezji. Do Najwyższej Izby Kontroli: Autor (…) jest - jak większość poetów - indywidualnością podlegającą fluktuacjom nastrojów twórczych: choruje, popada w depresje. Potem nagle przynosi świetną książkę. Z tym trzeba się liczyć (s. 71).

  

sobota, 09 czerwca 2018, kozmo1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: