2017: 69 książek - 2016: 75 książek - 2015: 78 książek - 2014: 89 książek - 2013: 60 książek
zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Dziennik z Londynu. Lipiec

 

 
(Pablo Picasso, Akt przed lustrem, 1932, kol. pryw.)

 

Picasso 1932 - Love, Fame, Tragedy

Zamysł kuratorów jest fenomenalny. Z całego życiorysu wybrać i opisać dokładnie jeden rok. Wbrew miłośnikom sztuki pozbawionej tła, nadać obrazom kontekst biograficzny. Tak jak w przypadku życiopisania, tutaj mamy do czynienia z życiomalowaniem.

- To jest jak pisanie bloga - stwierdza A. mijając w kolejnych salach obrazy podpisane datami dziennymi. W sobotę czuł się tak, w poniedziałek - zupełnie inaczej, oddawał to poprzez kolejne pociągnięcia pędzlem. Galerię uzupełnia opis: listy, zdjęcia, foldery reklamowe. (W piątek albo w czwartek przed wyjazdem czytałem swojego bloga, dziwiąc się banalności życia). Po raz kolejny uczę się tego w Londynie: należy porzucić przekonanie o wyjątkowości własnych uczuć. 

Jedno jest pewne - tak jak teraz - lipiec różni się od lutego.

W 1932 roku Picasso zapisuje na obrazach rozpad miłości.

Picasso 1932 - Love, Fame, Tragedy. Cytaty z kolejnych sal

Wszystko, co kochamy umrze, i dlatego wszystko, co kochamy, musi być zebrane - ze wszystkimi wielkimi emocjami pożegnania - w coś tak wielkiego, że nigdy tego nie zapomnimy (Michel Leiris).

Właściwie jest tylko miłość. Czymkolwiek może być (Pablo Picasso).

Parada 

Na początku pisania tego bloga byłem konserwatystą. Paradę równości opisywałbym więc jako wręcz przerażający obraz upadku kultury europejskiej, karnawał hedonistów zapominających o wartościach. Jak ów nowy Jezus w otoczeniu czarnoskórych uczniów wyznających apokalipsę na Oxford Street.

Przychodzę z kraju, nad który nadciąga szarość. Podoba mi się wszystko w siedmiu barwach. Dobrze się czuję w kolorowym tłumie, odnajduję nawet antykwariat, w którym mógłbym zamieszkać. Za jego oknem spacerują satyrowie. Apokalipsą są za to zmienione trasy czerwonych autobusów.

(07.07.2018)

 


(Fresk z Nebamun (fragm.), Teby, 18. Dynastia, ok. 1350 p.n.e., The British Museum) 

 

Wystawa egipska w Muzeum Brytyjskim

Tyle zachodu. Najpierw umyć i osuszyć. Naciąć pod żebrem i wyciągnąć. Przez nos wygrzebać mózg (świder służący do tego celu jest najbardziej wstrząsającym eksponatem w sali). Napełnić solą. Owijać. Układać amulety (to samo oko Ozyrysa, co zdobi łodzie maltańskich rybaków). Na koniec pełni ufności leżą w szklanych gablotach. Tomografia i rentgen świadczą o zmartwychwstaniu, które się nie udało. Żal mi bardzo nadziei Egipcjan.

Oni także nie sądzili, że są starożytni i że są śmiertelni.

Gwiazda 

Przed państwem, proszę państwa, gwiazda. Siedzimy na huśtawkach pod galerią Tate. Wieczorem zapala się oko Saurona na Shard. Gwiazda - nie wiem skąd się wzięła, z komunalnych domów, gdzie sąsiedzi wspólnie oglądają mecz, czy z hoteli (więcej gwiazdek) - obraca się po nieboskłonie i uśmiecha do widzów.

Wieczór jako kurtyna. 

(08.07.2018)

Frida Kahlo: Making Her Self Up

O ile wystawa Picassa jest rodzajem dziennika, o tyle Frida w Muzeum Wiktorii i Alberta przypomina pamiętnik otwierany lata po śmierci właścicielki. Jest dokładnie tak jak w wierszu Szymborskiej: suknie wygrały wyścig.

Powrót

Mycie zębów na nocnych lotniskach. Amerykanin podrywa Hiszpankę przy ładowaniu komórki. Pomarańczowy samolot czeka o poranku. Żółte autobusy jeżdżą zamiast czerwonych. Tak bardzo chciałem zatrzymywać ten czas, że aż się spóźniłem.

(09-10.07.2018)

 

sobota, 14 lipca 2018, kozmo1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: