2017: 69 książek - 2016: 75 książek - 2015: 78 książek - 2014: 89 książek - 2013: 60 książek
zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Ludwik Wiśniewski OP, Nigdy nie układaj się ze złem, WAM 2018

 


(Scena Apokalipsy i końca świata, Cristoforo de Predis, Il Leggendario Sforza-Savoia, ok. 1476, źródło: https://www.facebook.com/Testimonedelfuoco)

 

Teoretycznie to jest całkiem jasne. Nie wolno iść drogą Jarosława Iwaszkiewicza, nie należy uczestniczyć w kłamstwie. Ale gdy sięgam po zbiór wypowiedzi ojca Ludwika, nagle staje przede mną ten moralny wymóg. NIE UCZESTNICZYĆ W KŁAMSTWIE. Od trzech lat szukam różnych wymówek i usprawiedliwień dla swojej bierności. Z wygody, zmęczenia, kunktatorstwa, spraw ważniejszych niż Polska, a ojciec Ludwik rzuca z grubej rury.

Może dlatego jego słowa tak mnie, pionka w machinie administracji, dotykają, że w jego tekstach pomiędzy opisem sytuacji z lat siedemdziesiątych XX wieku a sytuacji z roku 2017 nie widać różnicy. Trzeba - pisze - konsekwentnie upolitycznić język i sposób myślenia, a w miarę możności sięgnąć do sumienia, aby śmiertelnik zatracił poczucie dobra i zła i nie umiał już nazywać rzeczy po imieniu. I tak oto okazuje się, że dobre jest to, co służy grupie rządzącej (s. 27). To o nas, choć pisane w 1978 roku.

Wróciliśmy właśnie tam, do krainy obelg, półprawd owiniętych w sztandary prawdy, propagandowej tuby dziennika, judzenia i wyszydzania. Nie da się zaprzeczyć, że oprócz upadku państwa jako instytucji (poprzez niszczenie konstytucyjnych organów), ostatnie lata przyniosły postępujący paraliż i rozbicie społeczeństwa. W tych dniach posłanka rządzącej partii atakuje działaczkę praw człowieka słowami Wracaj kobieto do siebie i zaczynam - dzięki ojcowi Ludwikowi - pojmować, że to także moja - milcząca - wina. Milczałem, gdy rosła nienawiść wobec imigrantów, wobec działaczy opozycji, wobec osób poświęcających się dla ochrony puszczy, wobec kobiet, matek niepełnosprawnych, lekarzy-rezydentów... Lista jest bardzo długa. Uczestniczyłem w kłamstwie.

Największą tragedią - zwraca uwagę lubelski zakonnik - jest to, że nasze życie w kłamstwie firmuje Kościół. To biskupi uczestniczą w sojuszu Kościoła i partii, która uzurpuje sobie głoszenie antychrześcijańskich haseł w imię chrześcijaństwa. Władza jest przekonana, że Bóg jest po jej stronie, a każdy, kto się jej sprzeciwia, jest przeciwnikiem Boga i tego wszystkiego, co jest prawdą, dobrem i pięknem (...). Taka władza, która buduje państwo na fundamencie Boga, nie może popełnić błędu. Jej działania są zawsze moralne. Natomiast przeciwnicy nieuchronnie popadają w amoralizm i nihilizm. (...) Nie ma sensu prowadzić jakichkolwiek rozmów z przeciwnikami. Z heretykami się nie dyskutuje, ale się ich nawraca (s. 290).

Jest Wiśniewski przewidującą i mądrą Kasandrą. Dostrzega to, czego nie widzą zastępy zadufanych we własną nieomylność Dzięgów, Lepów i Depów: puste kościoły, w których hula jedynie wiatr. Kłamanie i szkalowanie z ambon, premier zamiast homilii objaśniający własną teologię, narodowcy na Jasnej Górze. Bóg Polaków jest Polakiem. Pasterze, którzy prowadzą swoje owce nad urwisko.

Książki, które są wyrzutem sumienia. Nie uczestniczyć w kłamstwie - nie szukać wymówek.

 

środa, 01 sierpnia 2018, kozmo1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: