zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Magdalena Okraska, Ziemia jałowa. Opowieść o Zagłębiu, Trzecia strona 2018

 


(fot. Roman Brandys, 1938, źródło: polona.pl)

 

Po "Wieży Eiffla nad Piną" lektura "Ziemi jałowej" stanowi olśnienie. Od pierwszego zdania jest to reportaż świetny pod względem literackim i śmiem twierdzić, że to moje największe reportażowe odkrycie w tym roku. Pojawił się poza wielkimi seriami wydawniczymi, w niszowej oficynie, i zapewne gdyby nie obserwowanie profilu "Obywatela" na fejsbuku, nawet bym się o nim nie dowiedział.

(Aby nie być gołosłownym, co do jakości pisarstwa, przytoczę jedno z pierwszych zdań - zwróćcie uwagę - wynotowuję już na pierwszej stronie!: Historie, w których to leżymy w nocy w ciepłym łóżku, wstajemy rano i jemy śniadania w ciepłej kuchni, nasza lodówka mieni się produktami spożywczymi, a potem zakładamy odpowiednie do pory roku ubrania i jedziemy do szkoły lub pracy - wydaje nam się naturalną koleją rzeczy, s. 7. Nikt tak ujmująco nie napisał o zwyczajności).

Zagłębie jest dla Magdaleny Okraski terenem badań. Na wstępie wprowadza ład definicyjny (dokąd sięga Zagłębie?) i przywołuje wypowiedzi swoich poprzedników z okresu międzywojennego. Potem obserwuje, rozmawia, fotografuje (świetny materiał zdjęciowy z podpisami). Jest stamtąd, ale równocześnie potrafi stanąć na zewnątrz.

Zagłębie - to także pisarski majstersztyk autorki - służy jako przykład tych wszystkich dramatów, które dotknęły polską prowincję (a którym teraz dziwią się reportażyści z Warszawy): od upadku zakładów pracy po zanik publicznej komunikacji. Zbrodnia transformacji (s. 10) - pisze autorka, bo "Ziemia jałowa" to nie jest bezstronny reportaż, to porządna, pisana z pasją, autentyczna, lewicowa literatura (i nawet jak się z autorką nie zgadzasz, to musisz przyznać, że jest przekonująca).

 

piątek, 14 grudnia 2018, kozmo1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu: