zBLOGowani.pl
Blog > Komentarze do wpisu
Piotr Lipiński, Michał Matys, Niepowtarzalny urok likwidacji, Czarne 2018

 


(fot. Wojciech Jargiło, Dworzec PKS w Lublinie, lata 90., źródło: lublin.wyborcza.pl; Ten, kto podpisał zdjęcie z cyklu "Lublin z lat 90.": Na dworcu PKS przy al. Tysiąclecia także trudno dostrzec różnice w porównaniu ze stanem sprzed 25 lat myli się - teraz nie ma tam drzew ani gęstej sieci połączeń.

Nie fotografowałem tła i teraz żałuję. Nigdzie nie mogę znaleźć Leclerca zaraz po otwarciu (1998), a tak by pasował do poniższej książki).

 

Ułuda Fukuyamy

Reportaż "Ruletka u króla bawełny" z 1998 r. liczy dziesięć stron. Jest w nim mowa o inwestorach, o przedsiębiorczym dyrektorze, o planach na przyszłość (przyszłość nazywa się "Manufaktura", ale o tym dziennikarze jeszcze nie mogą wiedzieć). No i jest jedno zdanie, brzmi ono tak: Musiał zwolnić trzy i pół tysiąca ludzi. Nic poza tym o tych ludziach z reportażu się nie dowiemy. Czytelnika sprzed dwudziestu lat nie powinni raczej zainteresować.

Ten zbiorek bardzo gazetowych tekstów (aż dziw bierze, że podpisywał je Piotr Lipiński) jest świadectwem głębokiego snu pewnej części ówczesnego społeczeństwa. Dramaty z "Ziemi jałowej" i "Alei Włókniarek" nie są interesujące. Dojmujące jest za to poczucie szczęśliwego zakończenia. Taka opowieść ze snu Fukuyamy: gospodarka wolnorynkowa wszystkich uszczęśliwia. Tylko tacy bohaterowie mogą wystąpić w prasie.

Gdy wiemy to, co wiemy, lekka konwencja reportaży przestaje wystarczać. Autorzy przygotowali wstępy, ale niestety nikt nie pomyślał o posłowiach. A przecież aż czyhają kolejne pytania: Czy pracownicy Tonsilu utrzymali swoje miejsca pracy? Co się stało z handlarzami z Łęknicy? Czy mały sklepik na Mokotowie przetrwał erę supermarketów? Czy w obliczu końca świata (zapowiedziany był na 2012 rok) członkom Antrovisu pomogli kosmici?

Bez tych odpowiedzi "Niepowtarzalny urok likwidacji" pozostaje jedynie smutnym świadectwem wiary w koniec historii, który nie nastąpił.

 

sobota, 15 grudnia 2018, kozmo1

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2018/12/17 09:42:50
Leclerca właściwie można by sfotografować i dzisiaj, ujęcie od Zana na tle starych bloków. Zadbano o zieleń w otoczeniu - i tyle.
-
2018/12/18 13:54:04
Od Zana jest jednak dobudówka, której w tej pierwszej wersji nie było. Hala sklepowa miała wielkie szklane okna wychodzące na Zana i dalej na bloki osiedla Mickiewicza.
-
2018/12/19 10:00:05
Aaa, rzeczywiście, tej części na początku nie było!