2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
wtorek, 31 stycznia 2012
O polskiego ptaka

 

Rzadko się autorowi bloga trafia taki łakomy kąsek. W pompatyczności nie ustępuje Mieczysławie, w sobie łączy i słowa wielkie, i zamiłowanie do sztuk pięknych, ba, nawet ornitologię. Burmistrz Miastka chce mieć ptaka. Ptak ma być Pomnikiem Narodu Polskiego (w końcu żyjemy w kraju, w którym wszyscy chcą nas zrobić w ch...) i na frontonie cokołu mieć inskrypcję BÓG-HONOR-OJCZYZNA.

Wybór ptaka dla Miastka poprzedzają - w przeciwieństwie do wyboru ACTA dla Polski - szerokie konsultacje społeczne. Pod projektami ptaków opisy: czysta rozkosz. W jedno się łączy w nich dyskurs patriotyczny i dyskurs o sztuce. Aż się prosi by przepisywać (cały czas nie mogę uwierzyć, że to dzieje się w Polsce naprawdę).

 

Kandydat nr 1: Piękno wzbijającego się ptaka... Husarz, kura i wierzba w jednym. Nr 2: Jego spojrzenie sugeruje, że jest orłem polskim... Co niestety oznacza, że z taką budową ciała, daleko nie pofrunie. Nr 3: Sylwetka tego orła przedstawia dumę... Być może dlatego, że jest napakowany jak smok wawelski. Nr 4: Orzeł oswobadzający Polskę z wielowiekowych więzów symbolizowanych przez stalową kratę... czyli Polska jest kulą. Nr 5: Nagi miecz, którego rękojeść osadzona jest w szponach orła jest wyrazem czystości... Erotyczny orzeł z "Jeziora Łabędziego". Nr 6: Pokazanie orła w całej jego istocie... Tyle, że istota orła przypomina sępa. Nr 7: Otwarty dziób orła to krzyk narodu polskiego: - Jestem tu, walczę i będę stać na straży... Z wyrazu jego dzioba to cichutko piska. Nr 8: Szabla to również symbol krwi bohaterskich postaci naszej historii... Orzeł PKWN skryty pod frazesami. Nr 9: lekko po przekątnej, rozłożone skrzydła, wypięta pierś, pozycja w lekkim wykroku nóg... Gdyby nie dziób to wypisz, wymaluj archanioł. Nr 10: Męstwo, odwaga, sprawność i siła, którymi to przymiotami musiał wykazać się naród... The Eagle Has Landed. Nr 11: Orzeł, który swym ruchem otacza opieką... A jakie łapy! Nr 12: Symboliczne postaci kobiety i mężczyzny nakładającę utraconą koronę... Marzenie każdych dożynek.

 

(Tyle o sztuce na dzisiaj, więcej na www.miastko.pl. Tamże źródło zdjęć.)

Kuchenne rekwiem (2)

 

Była to filiżanka z pewnością mrozoodporna.

Mogłaby wyjść na dwór, jak ja, bez rękawiczek. Mogłaby fotografować słońce-nad przystankiem-wschodzące albo Krakowskie Przedmieście, kiedy jeszcze na nim nie ma zziębniętych Hiszpanów. Mogłaby się swą mrozoodpornością cieszyć.

Ale cóż, prysk!

 

Tagi: ja
11:45, kozmo1 , TEKSTY
Link Dodaj komentarz »
Kuchenne rekwiem

 

Nie masz, ach, nie masz filiżanki czerwonej do espresso z uchem. Niczego mi proszę pana tak nie żal jak tego ucha. Własnych linii papilarnych wygniecionych w fajansie.

Czyż sprzętom gospodarstwa domowego nie należy się godny pochówek?

 

Tagi: ja
11:34, kozmo1 , TEKSTY
Link Komentarze (2) »
niedziela, 29 stycznia 2012
Kozmo.blox.pl Pictures presents "Ewa"

 

Zastanawiam się jak to możliwe, że pominięto "Ewę". Ja zresztą też ją przeoczyłem na liście kinowych must-see. Przez ekrany przemknęła bez echa, podczas gdy film o niezrównoważonej dziewczynie z Wa. promował się wszędzie, zdobywał status i nagrody. Może to kwestia języka: film jest po śląsku i gdyby nie angielskie napisy, byłoby cienko.

A może młodzi, zdolni, atrakcyjni wolą filmy o dylematach matek-imprezowiczek z sąsiedniego stolika w kawiarni przy Pl. Zbawiciela albo Trzech Krzyży niż filmy o bezrobociu na egzotycznym Śląsku, tak jak bardziej boleją nad szybkością łącza niż nad dziećmi bez śniadań w drugim końcu Polski. Film musi zadowalać gusta chodzących do kina, a bohaterowie "Ewy" rzadko zapewne do niego zaglądają.

"Ewa" należy do kategorii "moje ulubione" razem z takimi produkcjami jak bułgarskie "Ave" czy kolumbijska "Karen płacze w autobusie". Zachęcają już napisy, gdzie po reżyserze, zaraz potem zdjęcia i montaż. Zdjęcia i montaż faktycznie nienaganne. Reszta również. Obie główne role zasługują na nagrodę (ale odbierze ją ta od "Ki".)

"Ewa" to film o godności.

Ostatnia scena: dziewczynka z lalką Barbie, bardzo niejednoznaczna. Autor bloga uważa, ale nie przyjmujcie pochopnie jego interpretacji, że to ostrzeżenie. Odchodzą w przeszłość role społeczne, które spajały rodzinę i wspólnotę, nadchodzi epoka Barbie, tych co dylematy rozstrzygają w kawiarni przy Pl. Zbawiciela albo Trzech Krzyży.

(4,5/5,0)

sobota, 28 stycznia 2012
Poznajemy urzędy. Muzeum

 

W tej instytucji urzędnicy dożywają pięknych lat.

Stulecia pracy urzędniczej nie są wcale rzadkie.

Jedna pani z sekretariatu pamięta jak nosiła kawę w porcelanie marszałkowi Fochowi,

a ponoć w księgowości są jeszcze pracownicy, co rozliczali wyprawę na Moskwę Napoleona.

 

Mówi się, że nocami trudno tych z drugiej zmiany odróżnić od zjaw pałacowych,

a kiedy wreszcie odchodzą na emeryturę, bardzo jest bolesne ich odrzynanie od krzeseł.

 

Rzeczpospolita manekinów, muzeum manekinów.

Tagi: urząd
16:25, kozmo1 , TEKSTY
Link Dodaj komentarz »
W oparach popcornu

 

(Pierwsza w historii retransmisja maratonu filmowego na blogu)

21.57 Nie można wnosić? Wnieśliśmy kilogram pomarańczowych michałków.

22.01 A.: Boże! Ludzie z popcornem zasuwają. O nie, to się nazywa szczęście (siedli obok).

22.02 Nie ma reklam? Czy to na pewno multikino?

23.32 Doskonale zrealizowany fresk, ale jednak w fresk.

23.56 W ramach rekolekcji mógłby być obowiązkowy.

00.23 "W ciemności" (4,0/4,0) to dla mnie film o Poldku. Opowieść o tym, jak w człowieku powoli rodzi się dobro. Tak jakbym oglądał komentarz do książek Tischnera. Dobro jako odpowiedzialność za drugiego, "jeden drugiego ciężary noście" - to z Ewangelii za "Etyką solidarności". Scena z powieszeniem jak rozważania o rzezi niewiniątek z "Miłość nas zrozumie". Wreszcie "Filozofia dramatu", ten okrzyk "Moje Żydki", to pojęcie "mój / moja".

00.28 Nie nazwałbym filmu Holland genialnym, ale rola Więckiewicza jest genialna. Co by nie sądzić o jego rolach (a sądziłem, np. w "Różyczce", niezbyt, niezbyt), jego Poldek jest tą rolą, która pozostaje potem w encyklopediach.

00.29 Na "Rzeź" ruszyli wszyscy, także ci, co jeszcze dwa lata temu chcieli Romana P. wykastrować.

00.55 Słuchowisko. Można zamknąć oczy i delektować się dykcją, różnymi brzmieniami i odcieniami angielszczyzny.

1.23 Piękny kwartet. Oglądają go pół-Foster, pół-Waltz oraz pół-Waltz, pół-Winslet. (Kto jest kto?)

1.55 Zupełnie inna antropologia niż "W ciemności". Tam rodziło się dobro, tu rodzi się w ludziach, czyhające pod gestami kultury, zło. I to zło jest dominujące. Czy Walter, do którego dzwoni telefon, nie jest doczekanym Godotem. Naszym antropomorficznym bóstwem? (Późno już.)

1.57 (3,5/3,5) Sezon w tym roku na małe gryzonie w filmach. Chomik tutaj miał więcej szczęścia niż świnka morska u Kevina.

2.00 A. zasypia. A może morał brzmi tak naprawdę: odczepcie się od dzieci i ich spraw, dajcie im żyć swoim życiem. Podszept szatański: odczepcie się też od trzynastolatek w basenie i tego, co i z kim robią.

2.20 Trudno się przyzwyczaić, że Więckiewicz teraz mniej jednoznaczny.

2.35 Skojarzenie: "Obcy" Camusa.

2.50 Może i scenariusz dobry, ale film toporny. Toporna ta prowincja, taka koglo-moglowata, nie lubię jej oglądać.

3.10 A jak nie zapali? Pewno już niżej niż -14C?

3.25 "Wymyk" (3,0/2,5). Na "Sali samobójców" nie zostajemy, na sali samobójców nie zostajemy.

3.41 Zapalił. Koniec transmisji.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8