2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
niedziela, 30 listopada 2008
Autor bloga rusza na krucjatę we własnym mieszkaniu

Kopnąłem szafkę w kuchni, wygłaszając płomienne kazanie. Następnie, wychłostałem komódkę z pościelą i ręcznikami: wołałem o potępieniu. Chodniczek z pokorą wysłuchał o swoim grzechu. Chciałem też pociągnąć na stos nocną lampkę, trzy pluszowe myszy oraz puszkę gruszkowego cydru.

Musiałem być stanowczy - wyplenić to w zarodku: dwóch gejów sympatycznie patrzyło ze zdjęcia.

Światło komórki (horror kolejowy)

gdy robi się ciemno w przedziale, zaczyna się:
upiorna jest ta kobieta z motorolą
i ten mężczyzna z ericssonem, który się obudził.
boję się tamtej kobiety z samsungiem
widziałem jej kościstą dłoń.

aż strach pomyśleć, co ujrzymy w lustrze: ja i moja nokia.



piątkowe popołudnie, parter

wychodząc z pracy biurokraci
wpadają w pułapkę
w drzwiach obrotowych wierzgają łapkami
jak chomiki

jeśli się uda: będą wolni, jeśli nie: nie zmarzną.

czwartek, 27 listopada 2008
Józef Cz. pisze w połowie lat trzydziestych XX wieku

"Ale Wa. właściwie nie ma sensu. To Sodoma. Gdybym tylko dostał w Lu. takie warunki pracy jak tu i takie locum, wróciłbym jeszcze w tym tygodniu. Smętno w Wa. moim snom, a w Lu. - to miasteczko nasze jest jak dziewczyna mickiewiczowska, z którą "nudno a odjechać od niej trudno".

"Miasto rodzinne [...]. Miasto na skłonie pagórka rozłożone, dzwoniące kościołami dzieciństwa, poddające mury odwiecznych budowli słońcu, które tam tyle razy wschodziło, to samo, co i gdzie indziej, lecz inne".

środa, 26 listopada 2008
Zobaczyć farmaceutę i umrzeć

Przeczytał ogłoszenie w metrze. Pierwszy raz widział coś takiego. Proponowali mu już sztabki złota (jego operator telekomunikacyjny), pięćset pięćdziesiąt pięć tysięcy złotych (jakieś wydawnictwo), wycieczkę do Lichenia (producent owczych kocyków), ale pierwszy raz coś takiego. Taka loteria a rebours. Apteka proponowała: wygraj własny pogrzeb. Czytał:

"NAGRODĄ GŁÓWNĄ jest do wyboru (...) Voucher pogrzebowy imienny o wartości 2000 zł do wykorzystania w zakładzie pogrzebowym. Wybrany voucher musi być wykorzystany do końca roku 2009. Voucher traci ważność z dn. 01.01.2010."

(Już widział, oczyma wyobraźni, kolejki przyszłych samobójców kupujących proszki nasenne i wypełniających kupon.)

wtorek, 25 listopada 2008
Rozmowy o pochodzeniu etnicznym owłosienia

siedział u fryzjera. kobieta myła mu głowę ciepłą przyjemną wodą. słuchał.

- pięćdziesiąt centymetrów to to. to są włosy naturalne słowiańskie, a tu azjatyckie, nieco tańsze. jest jeszcze mieszanka europejska: greckie, słowiańskie, zachodnie. taki miks.

klientka westchnęła spoglądając na cenę.

(nie wiedział dlaczego myślał o tym, czy mają aryjskie.)

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5