2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
piątek, 31 grudnia 2010
Numer 62: "Kobiety bez mężczyzn"

Iran jako sad. (Sad, bo w sumie też smutny film to był.) Niestety, przede wszystkim, film na siłę był udziwniony. Fabuła mieniła się odcieniami: raz całkiem realistyczna, raz zupełnie fantastyczna. Wcale niedziwne, że bohaterka hop z lasu do grafiki komputerowej, która udawała step. Hop i z powrotem.

Trudno się to wszystko oglądało, wierciło się, ziewało. Z trudem metaforykę się łapało, więc się nie spodobało.

(Sezon kinowy dwa tysiące dziesięć uważam za zamknięty.)


(2,5/2,5)

czwartek, 30 grudnia 2010
Końce. Zdjęcie

Na koniec ósmej klasy zrobiliśmy sobie zdjęcie. Był czerwcowy wieczór po rozdaniu dyplomów najlepszym uczniom szkoły i ustawiliśmy się przed stale zamkniętymi drzwiami od strony boiska. Na tle w kolorze ceglanym zestawienie plam białych i czarnych: strój uroczysty obowiązkowy, zważywszy na podniosłość okazji i wyjątkowo ciepły wieczór. Stoją tak więc na schodach, patrzą w kierunku ulicy Róży (wtedy już Popiełuszki), pstryk i pozostali.

Żeby się dowiedzieć kim są (a byli tam i ci z "a", i z "b", itd. aż do "e") musiałbym sięgnąć do swojego dziennika, lektury zapewne zabawnej, do której wciąż boję się zajrzeć. Może jakbym przyjrzał się bliżej twarzom, to nawet bym odgadł, że to Piotrek, to Stefan, a to Karolina. Nie mogliśmy się rozstać tego czerwcowego wieczoru i przez następnych kilka dni. Odwiedzaliśmy się przy egzaminach, wymienialiśmy zdjęcia, zapewnialiśmy się, że nawet w liceum, że za dziesięć lat w tym samym miejscu (kiedy minęło to dziesięć lat i czy ktoś się spotkał?)

Widziałem, zdaje się Dorotę, ale nie jestem pewien, w moim osiedlowym kościele w Wa. Może to była jej bliźniaczka Ania? Z Aśką pracowałem w jednym biurowcu, raz nawet powiedziałem jej "cześć!", ale nie wiedzieliśmy o czym rozmawiać. Czasem się dowiaduję, że ktoś jest koszykarzem, ktoś uczył niemieckiego, a teraz wyjechał do Wa., ktoś inny redaguje literackie pismo. Zapewnialiśmy się, że nawet w liceum, że za dziesięć lat w tym samym miejscu. Mam tylko zdjęcie. Nie wiem, kto na nim jest.

Tagi: ja
21:53, kozmo1 , TEKSTY
Link Dodaj komentarz »
Końce. Joanna

Szczęście, że nie przyszło nam żyć w czasach, gdy każdy wybór jak u Antygony (choć niektórzy twierdzą, że to właśnie te czasy), bo sam nie wiem, bo wiemy o sobie ile nas sprawdzono (że zacytuję naszą noblistkę a jest to cytat w cytacie, o czym niektórzy z Czytelników wiedzą).

Jaką głupotą są wielkie kwantyfikatory w odniesieniu do narodów. Naród bohaterów, co w wojenną Wigilię pałaszuje honor (film mógłby należeć do serii "Święta polskie"), a jednocześnie skrzętnie skrywa szmalcowników i donosicieli. Naród bohaterów, który wymazał pamięć sztetłech a jednocześnie zapomniał o spalonych stodołach, wydanych sąsiadach i tym złocie, za które w R. domy pobudowane. (A prawdziwi bohaterowie jak Joanna zapomniani, bezimienni, umarli).

(4,5/3,0; autor bloga twierdzi, że to WFKNCJNO)

poniedziałek, 27 grudnia 2010
Autor bloga jest autorem bloga, jest autorem bloga, jest autorem bloga

Nie lubię składać życzeń, wolę ciągi znaków
składać klawiaturą: bezpiecznie ukryty z drugiej strony kabla.

W wersji dwa zero mogę być nawet duszą towarzystwa,
na żywo jednak ciągle chowam się pod stołem. Żona mówi:

- Chodź, wyjdź! - ja nic, tulę się do stołowej nogi, naciągam obrus. Łamię się opłatkiem.

Tagi: ja
12:50, kozmo1 , TEKSTY
Link Komentarze (2) »
niedziela, 26 grudnia 2010
Do szopy

Kiedy biegli oglądać osła,
prawie rozdeptali Matkę Boską.

Tagi: ja
13:13, kozmo1 , TEKSTY
Link Dodaj komentarz »
sobota, 25 grudnia 2010
Obce

Jestem ekspatem w moim ekspokoju:
chowam się po kątach, a one sterylnie nowe.

Przecież życie składa się z pamiątkowych rupieci,
po których ślad ginie podczas wyprowadzki.

Tagi: ja
23:50, kozmo1 , TEKSTY
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6