2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
piątek, 30 grudnia 2011
Autora bloga atak paniki

 

Jestem przekonany, że pod moją nieobecność w sklepach spożywczych, wybuchła panika bakłażanowa. W samie, w dziesięciu budkach na targu, jeszcze stoją skrzynki z przyczepionymi karteczkami, ale oberżyny ani śladu. Czyżby okazało się, że bakłażan jest leczniczy, bardziej probiotyczny niż litr actimelu? Jakaś nowa receptura nie na receptę? Czy w tej sprawie wystąpi minister Arłukowicz? Wreszcie, co zamiast zrobić z mozzarellą?

Pieczarki.

Tagi: ja
15:54, kozmo1 , TEKSTY
Link Komentarze (2) »
czwartek, 29 grudnia 2011
Kozmo.blox.pl Pictures presents "Szpieg"

Filmy szpiegowskie (powieści nie czytam) są jak testy na inteligencję. Ten oblałem, nie mogąc się przez pierwszą godzinę połapać, kto jest kim i po której stronie się znajduje. Zawsze wyobrażałem sobie zresztą, że film o szpiegu musi być bondowski: pościgi, szybkie samochody i niewiarygodne gadżety. Ten nie był. Ba, ciągnął się początkowo: ktoś obok ziewał. (A zachęcający zwiastun wskazywał, że "Szpieg" jest dynamiczny, więc liczyliśmy na oczopląs).

Mnie najbardziej interesowały wspomnienia: to jak się rozjeżdżają losy i zostają tylko fotografie, podczas gdy ludzie stają się sobie obcy albo wrodzy. Jak na świetnie sfilmowanym balu agentów wywiadu albo w spotkaniu dwojga emerytów w jednej z początkowych scen.

Fotografowanie to mocna strona tego filmu, niemniej najmocniejszą pozostaje Gary Oldman, który za tytułową rolę zasłużył (moim skromnym zdaniem) na tegorocznego Oscara. Colin Firth też, dodam, bardzo interesujący.

Na zakończenie sezonu kinowego bardzo satysfakcjonujący wieczór przy sześćdziesiątym ósmym filmie.

(4,0/3,5)

Fragmenty. Zakończenie

 

Od długich dwudziestu minut nie ma sto osiemdziesiąt a księżyc na Powązkach robi konkurencję McDonaldowi.

Pan się nie nadaje tu do niczego! (Klient do kasjera.)

W drugi dzień świąt jakiś mężczyzna czesał brwi pod kościołem.

Spokojna para wynajmie mieszkanie. Barbara i Bogumił (ogłoszenie na Pl. Wilsona)

Od notowania w nokii palce marzną. Na Teneryfę by, bo tam nie.

 

Anonim, Rozpaczające niewiasty, fragment video, 2011

 

...

 

Ładnie się udał ten obraz w śniegu. Tyranie zawsze fotogeniczne. Ten równy krok, który lubiła Leni.

Nie oczekuję racjonalności od ludzi, stąd nie uważam, że to tylko poza. Szaleństwo - tak, ale nieudawane.

 

(źródło: The Associated Press, za: KRT)

środa, 28 grudnia 2011
Fragmenty, po świętach

 

Do niedzieli nie wierzyłem, że to, co pisze Engelking może być prawdą, że można by sąsiada wydać za kilogram cukru. Teraz jestem pewien: Polak potrafiłby wydać na śmierć żydowskiego sąsiada za kilogram cukru.

Jeśli taki trwa resentyment, gdy ich nie ma, jak wielki musiał być sześćdziesiąt lat temu? Obcość jako źródło winy, naszych nieszczęść źródło.

Religia nie pomaga. Polski Bóg jest maszyną wydającą wyroki, z batem w jednej a czyśćcowymi ogniami w drugiej ręce. Cały nasz katolicyzm jest próbą udobruchania go, z góry skazaną na porażkę. Takim Bogiem wiele można usprawiedliwić.

Odejść od tak pojmowanej religii, zwrócić się ku Chrystusowi - podstawowe zadanie w tym kraju.

(Jak nie, na Teneryfę by).

 

wtorek, 27 grudnia 2011
Autor bloga się tłumaczy z bloga roku

Pomysł podsunęła Niejaka Jo. Jak ognia przez te lata unikałem jakiegokolwiek konkurowania i porównywania. Ale - pomyślałem - skoro autor bloga coraz bardziej wirtualny, a coraz mniej realny i skoro w te święta już rozmaitych coming-outów dokonał, to może tu teraz kliknę.

Czyż nie siedzi, gdzieś w głębi duszy autora bloga, mrzonka o sławie? jakaś nieskromna myśl o byciu zacytowanym? Akurat może na kompleks polski nie cierpię, ale na całą resztę kompleksów już tak.

Nie będę jednak zdziwiony, gdy tylko pogłębię w ten sposób swoje samorozczarowanie. Cóż, zamiast budowy domu, sadzenia drzewa, itd., autor bloga pisuje a to nie jest - w polskiej, narodowej, katolickiej, itd. tradycji - odpowiednie zajęcie dla trzydziestojednoletniego mężczyzny (tylko dla pensjonarek).

A wtedy to już tylko na Teneryfę by.

Tagi: blog ja
01:20, kozmo1 , TEKSTY
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10