2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
wtorek, 31 marca 2009
rekolekcje z szybą

umyć należy okna. umyć jak należy zamaszystymi ruchami ciepłą wodą misterem glasem i panem properem przetrzeć irchą na zewnątrz i od wewnątrz tak jakby wykonywać najświętszy rytuał powtarzając niezmiennie rok w rok gesty umyć należy okna z ufnością że bezbłędność obrzędu ułatwi nasze
zmartwychwstanie.

(czuję się niepewnie: nie umyłem).

niedziela, 29 marca 2009
Kozmo.blox.pl Pictures presents "Rusałka"

Jeśli to była bajka, to chyba Dziewczynka z Zapałkami. Działa się w sztucznej rzeczywistości wielkiego, pogrążonego w konsumpcji miasta (mogła to być Moskwa, ale po bilbordach patrząc to równie dobrze Wa, Paryż czy Kapsztad). A ta Dziewczynka to była bardzo dziwna Dziewczynka, taka zbyt prawdziwa.
Energetyczna - w sumie - to była bajka*. Duża zasługa w tym żonglowania zdjęciami i barwami, wyobraźnią i realizmem**.

(4,0/4,5)

*Przypomnę w tym miejscu, że "Hawaje Oslo" również było moim zdaniem energetyczną bajką.
**Wzorowa egzegeza filmu tutaj.
22:24, kozmo1 , KINO
Link Komentarze (1) »
Kozmo.blox.pl Pictures presents "Obywatel Milk"

(Może do kina powinienem chodzić sam? Jak pamiętacie, Drogie Czytelniczki, Drodzy Czytelnicy, z "Obywatelem Milkiem" był u mnie kłopot. Kiedyś, gdy już miałem go oglądać, zatrzymał mnie niejaki Ernest Young. Potem znowu coś wypadło i już właściwie nabrałem pewności, że oskarowej roli Seana Penna nie zobaczę na dużym ekranie, ale udało się - w kinie o mylącym tytule "Paradiso". Dodam tylko, że potem nie było pięknego powrotu, tylko minorowy nastrój trójki widzów w taksówce cuchnącej lawendowym, zdaje się, odświeżaczem.)

Jak na hagiografię całkiem przyzwoity. Nie do końca jestem przekonany, że sprawa za którą walczył Milk jest mi bliska. Poza, oczywiście, słuszną walką z dyskryminacją i poniżaniem, życie jego i jego przyjaciół składało się prawie wyłącznie z seksu (w dodatku dość przypadkowego). Ciężko w tym wypadku o jakąś głębszą ideologię. Sam Milk zyskując urząd stał się dość sprawnym populistą, żeby nie powiedzieć politykierem. (Przynajmniej, teraz już wiem skąd nagły pomysł "Gazety Stołecznej" na walkę z psimi kupami).

(3,0/3,5)
00:16, kozmo1 , KINO
Link Komentarze (4) »
czwartek, 26 marca 2009
Krótki film o gotowaniu

Ten tytuł to nieprzypadkowy. Jest taki, żeby podkreślić, że to nie jakiś błahy film, banalna lekcja przyrządzania paelli, Makłowicz (bardzo lubię Makłowicza) jakiś, czy co.

Ten film to epos o człowieku, któremu Bóg (to jednak czasy zapaterystów, więc chyba nie Bóg) powierzył honor Hiszpanów w dziedzinie gotowania, a dokładniej przyrządzenia kurczaka, ryby ("szczęśliwego halibuta") i kraba królewskiego.

Wbrew sarkazmowi autora bloga i śmieszności sytuacji, film był naprawdę dramatyczny, emocje prawdziwe a kucharz nimi - pomiędzy stołami, tacami i piekarnikiem - miotany.

(4,5/4,0)
23:45, kozmo1 , KINO
Link Komentarze (1) »
wtorek, 24 marca 2009
O pechu, śniegu i o tym, co najlepsze

Te filmy hiszpańskie to jakieś pechowe. Najpierw w niedzielę gorączka nas złapała i "Pod gwiazdami" przepadło. Potem autor bloga nie poszedł do pracy, a pod koniec dnia stanął z Małżonką w kolejce pod salą "Gerard". Kolejka była ciasna i duszna, drzwi się nie otwierały, kinomani napierali. Kiedy wreszcie film się zaczął, okazało się, że "To, co we mnie najlepsze" najlepsze nie było. Owszem, fabuła do obejrzenia, motywy religijne zauważalne (por. J 15, 13), bohaterka główna słusznie nagrodami obsypana, niektóre sceny poruszające i muzyka, muzyka wbijająca po seansie w fotel.

Na koniec (to jest po filmie, nie na koniec filmu) okazało się, że pada śnieg. Śnieg w Lu to jest poetyckie coś, tym razem śnieg padał nad Wa i poezji stanowczo brakowało.

(4,0/3,5)
23:38, kozmo1 , KINO
Link Komentarze (3) »
Aktualny komunikat o stanie zdrowia autora bloga


śnieżyt


 
1 , 2 , 3 , 4 , 5