2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
wtorek, 31 maja 2011
Z pamiętnika młodej kucharki

Fuchsia Dunlop przyczyną czytelniczego cierpienia:
Kolejną dobę zgłębiam jej deklinację zaimka ja. Z potrawek syczuańskich niestety najpyszniejsza. Czasem przypomina mi turystkę z "Witajcie w raju", czasem myślę: głupia Angielka, co wiesza Mao nad szezlongiem. Więc, w kolejnych tomach, proszę:

Więcej kuchni!

Nie mogę uniknąć wieloznaczności, gdy mam zadecydować

Ciepełko takie że poruszać nie
chcę się powietrze.

Na barykadach z biurek
kwitną sukulenty.

Przed odjazdem zawsze dokładnie
pakuję sny do pudełek z napisem 'potęga'.

Tagi: ja
21:05, kozmo1 , TEKSTY
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 maja 2011
Powrót do "Kultury"

(Powrót do kina. Jaka to przyjemność usiąść w fotelu i czekać aż zgaśnie światło. Może dlatego, że tak dawno, poniższa recenzja się nie klei.)

"Rodzina", film duński, bardzo emocjonalny, choć przytłumiony. Przypomina mi "Pietę" Perugino. Kolory zaś, coś między Hopperem a zachodem słońca. Rozmazywanie się obrazów.

Film o miłości. A miłość ta najbardziej wyrażona przy łożu umierającego i w tym przejmującym ubieraniu zmarłego: czynności dawno już wypartej ze współczesnego świata.

Domu nie ma bez narodzin i bez śmierci. Dodając, za Tischnerem i za głównym bohaterem, nie ma też bez chleba.

"33 sceny z życia" to jednak nie było kino tak dobre i tak mocne. Na lekcjach religii można by go jako wstęp do dyskusji o aborcji, o religii i o śmierci.

(4,5/5,0)
Bogaci Europejczycy patrzą na atrakcje turystyczne

Czytanie o kuchni chińskiej nuży. Temat pasjonujący, ale książka niepasjonująca zupełnie. Trudno orzec: wina autorki czy tłumaczki.

Przerwa na książkę nowiutką: "Witajcie w Raju" Jennie Dielemans.

Nigdy mnie nie przekonywał dyskurs postkolonialny, ale w tym wypadku owszem. Bo i nie chodzi o kolonializm dziewiętnastowieczny, ale o ten nasz: all inclusive.


poniedziałek, 23 maja 2011
Menu

Na tarasie z widokiem na Gdynię
konsumowali Nieciało pańskie,
a więc: de volaille, łosoś, roladki z kurkami, tort truskawkowy, lody jagodowe.

Kelnerki uwijały się jak w ukropie:
trzy komunie w dwóch turach,
w tym jedna w piwnicy.

(Ciocia z Gliwic jechała trzynaście godzin, by zdążyć na rosół.)

Tagi: ja religia
21:58, kozmo1 , TEKSTY
Link Dodaj komentarz »
Ostatnia wizyta w kawiarni

Zapowiadany koniec świata zastał nas
na lodach karmelowych przy ulicy Długiej.
Czekaliśmy na archanioła popijając espresso. Dobre ostatnie espresso.
Na chwilę przysiadł się klaun a nad bitą śmietaną staruszkowie o śmiesznych [twarzach,
lecz żadnego jeźdźca, nawet szwoleżera

innego nie będzie.


Tagi: gdańsk ja
20:33, kozmo1 , TEKSTY
Link Komentarze (2) »
 
1 , 2 , 3 , 4