2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
piątek, 30 maja 2014
Ciemna noc generała (odc. 4)

 

Nie wiem jak nazwać ten tłum, który widzę na Powązkach.
To może jest właśnie ta, której się wstydzę, Polska.

(Portret błogosławionego księdza Popiełuszki, którego mottem było: Nie daj się zwyciężyć złu, zło dobrem zwyciężaj. Zupełne pomieszanie.

I ten, co leci bić. Ma na koszulce Polskę walczącą i teraz, na tym cmentarzu, wreszcie jest bohaterem.

Ryk zwierząt ukrytych w człowieku).

 

Dziennik (29/05/14)

 

Kobieta robi sweter z biało-perłowej wełny.
Nić się mota w tramwaju. Za oknem załzawione Filtry.

Zaraz przyjedzie A. Piwonie pachną w naszym pokoju.

 

Ciemna noc generała (odc. 3)

 

Sam się zdziwiłem paradoksowi, który zapisałem przedwczoraj. Trzydzieści lat temu przysięgano mu zemstę i niektórzy wciąż tkwią w jej logice. Chrześcijaństwo natomiast przekracza ludzką sprawiedliwość, ludzkie rozumienie dobra i zła, przekracza poprzez miłosierdzie. Każdy kto tkwi w zemście nic nie zrozumiał z chrześcijaństwa. Nawet jeśli nazywa siebie chrześcijaninem, to modli się we własnej kapliczce. Religia jest ponad tym.

Te transparenty na forach i stadionach wyzywające go od zdrajców świadczą o czymś podobnym jak wyniki ostatnich wyborów1. O tym, że - poprzez m.in. działania takich instytucji jak ipeen - pozbawiliśmy historię odcieni, zapomnieliśmy o ludzkim dramacie. Wiele o tym mówi: uznanie za zbiorowych bohaterów żołnierzy wyklętych, jakby zapominając, że w logice wojny domowej mieści się nie tylko bohaterstwo, ale i nienawiść, rabunek, gwałt. Wojna czyni usprawiedliwionym to, co niemoralne. Ten, kto żyje w logice wojny, ulega temu groźnemu przeświadczeniu. Nie można się dziwić, że żołnierzy wyklętych na sztandary biorą dziś fanatyczni kibice. (W wypadku tego pogrzebu, przecież też myślimy w logice tamtej wojny, wojny polsko-jaruzelskiej jak głosiły podziemne znaczki ukryte na ostatniej stronie klasera w moim domu).

Który z biskupów, oprócz ś.p. arcybiskupa Życińskiego, odważyłby się odprawić nabożeństwo w kwaterze żołnierzy Armii Czerwonej? Odbieranie honoru siedmiuset tysiącom poległym stało się narodowym sportem, uprawianym również przez władze (w tym, co najsmutniejsze, władzę sądowniczą)2.

Właśnie ipeen i podobnie myślące środowiska kształtują dzisiaj obraz historii Polski, następnie upowszechniany przez media (w tym brukowe) i szkołę. Ten sam schemat - budowanie narodowych mitów, które nie dadzą się racjonalnie oceniać - działa od zawsze. Nikt nie pamięta lojalki podpisanej przez Kościuszkę ani krwawej jatki na ulicach Wa. zorganizowanej przez żądnego władzy Marszałka3. Nie, oni są już na zawsze biali w tej mitycznej wersji zdarzeń. Tak jak generał ma być, o to dba ipeen, na zawsze czarny.

Najsmutniejsze jest to, że taką wizję historii przekazuje się w szkole. Generalizuje (pardon le mot) się i opowiada mity, zamiast zastanawiać się nad jednostką, jej dramatem i jej możliwościami wyboru. Wyrastają wówczas osoby radykalne w sądach, łatwo wpadające w pułapki nacjonalizmu albo ksenofobii. Nie wiedząc, co to znaczy zdrajca, krzyczące "Powązek nie dla zdrajcy!"

 

_____

1 O ostatnich wyborach pisałem tutaj.
2 O tym samym mniej więcej pisałem tutaj.
3 O tym jak zbudowano mit Marszałka pisałem tutaj.

środa, 28 maja 2014
Ciemna noc generała (odc. 2)

 

Staniemy tam z różańcem. Tam pogrzebu Wojciecha Jaruzelskiego nie będzie. Zdanie to, wypowiedziane przez niejakiego Piętę, pomijając już jego kontekst społeczny i historyczny, jest ciekawe pod względem religijnym. Nie jest to pierwszy raz, gdy modlitwa w Polsce uważana jest za coś innego niż na całym świecie, np. za wyraz sprzeciwu wobec uczynków miłosiernych względem ciała1. Podobnie, parę lat temu, niektórzy katolicy krzyż uważali za substytut pomnika2.

Zaangażowany (na swój sposób) katolik, jakim mieni się niewątpliwie pan Pięta, ma jednak pewne braki jeśli chodzi o katechizację. Pokrótce sprawa pogrzebu - z punktu widzenia prawowiernego katolika3 - wygląda tak: generał umierając przyjął sakramenty święte. Oznacza to, że umierał w stanie łaski uświęcającej. Z punktu widzenia życia wiecznego trafił zapewne, pójdźmy dla pana Pięty na pewne ustępstwa, do Czyśćca. Jeżeli teraz pan X lub pani Y ofiaruje w jego intencji odpust zupełny, generał zostanie zaliczony w poczet wszystkich świętych. Być może, już w dniu pogrzebu, nad odmawiającym różaniec posłem Piętą, będzie z Nieba czuwał święty Wojciech.

Wiem, wiem, wszystko to brzmi dość paradoksalnie. Niemniej im bardziej chce się wykorzystać religię do swoich prywatnych wojen, tym bardziej okazuje się, że nie przystaje ona do naszych wyobrażeń.

 

_____

1 O pewnej, polskiej wizjonerce, która też miała odmienne poglądy na modlitwę pisałem tutaj.
2 O krzyżu jako substytucie na Krakowskim Przedmieściu, zbyt emocjonalnie, pisałem tutaj.
3 O swej nieprawowierności pisałem tutaj

Dziennik (27/05/14)

 

Jest tysiąc i jeden sposobów, żeby umrzeć. Wie o tym cudownie ocalony hipochondryk, a więc przez parę godzin zdoła przeanalizować je wszystkie.

A potem pójdą na Saską Kępę i wszystko będzie bardzo piękne. Słonecznie, spódnicznie i lirycznie. Albowiem cudownie ocalony, już po raz kolejny, hipochondryk staje się bardzo liryczny. Ba, nawet jego samochód, staje się liryczny. I piwonie w pokoju też.

(Wiem, rozpisywanie się o swoich zdrowotnych fobiach nie najlepiej świadczy o mnie.)

 

Tagi: ja
14:32, kozmo1 , DZIENNIK
Link Dodaj komentarz »
Publicystyka (28/05/14)

 

(Z pewną niechęcią piszę). Dzieje się koniec projektu "Europa" w tej wersji, którą znamy. Po raz kolejny wyzwalają się demony narodowego egoizmu, czarno-białe wizje historii (to z jednej strony). Z drugiej - zamiast Europy obywateli, mamy przed sobą Europę biurokratyczną, której głównym środkiem wyrazu są rozporządzenia i dyrektywy, którymi chciałaby uregulować wszystko. Poza tym, gdzieś u źródeł projektu "Europa" były kiedyś jakieś wartości, które dziś za wszelką cenę chcemy zanegować w imię swoiście rozumianej wielokulturowości1. Masowa konsumpcja i przepływy kapitałowe nie zastąpią kultury europejskiej. Gdy nie widać jakichś wspólnych idei i inspiracji a Unia jest przedstawiana jako mechanizm finansowy (patrz: wypowiedzi polskich polityków), ludzie zwracają się ku narodowym bożkom. (Ten sam proces nazywany polityką historyczną obserwujemy w Polsce, jazda po etnicznych emocjach w epoce pop-kultury).

-

Zupełnie niezauważona (przynajmniej na portalach w Polsce) minęła wizyta Franciszka w Ziemi Świętej. W ogóle, po ostatniej kanonizacji, papież Polakom nie wydaje się za bardzo potrzebny. Tymczasem słuchanie Franciszka i odczytywanie jego gestów było czymś bardzo ożywczym. Modlitwa przy murze dzielącym Izrael i Palestynę (o tym murze M. zrobiła bardzo ciekawy reportaż2), ucałowanie dłoni ocalonych z Holokaustu (gest, który w Polsce budzi zgorszenie, pokazując tylko do czego prowadzi - także w Kościele - jazda po etnicznych emocjach), modlitwa na Grobem wspólnie z patriarchą Konstantynopola. Niezwykłe, głębokie i wymowne gesty. Niestety, jak się wydaje, coraz mniej zrozumiałe we współczesnym świecie, który albo odrzuca religię jako całość, albo z religii czyni uzasadnienie fantazji, które wykluczają innych.

 

_____

1 O tym, na przykładzie ekspertki, pani Sabine, pisałem tutaj.
2 Tego reportażu można wysłuchać tutaj.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6