2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
piątek, 28 czerwca 2013
Podróż do daleko

 

1.

Trzy brzydkie kobiety z Piły rozmawiają w moim przedziale o nowotworach. Klei się pociąg do rąk i do nóg. Przesiąknął kolejowym smrodem już koło Pilawy.

2.

Miasto tylko przejazdem. Nie odzywało się, obraziło się, że nie wysiada na stałe. Gazety w kiosku kupił, kawę. Miasto nic. Dopiero, kiedy wsiadł z powrotem, obudziło się. Szarpnęło nagle: trudno się spiera kawę z koszuli.

Na dworcu w Lu. się całowali, na dworcu w Lu. się dziś całują.

Pod jakimi obłokami schowałoś* się Lu.?

3.

Jechałem do baru "Rubin" bite dziewięć godzin. Bardzo poetyckie miejsce, ten bar, gdy sam pod wieczór. Nad miastem deszcz. Żadnego hałasu, w barze, gwaru, tylko lodówka włącza się co chwila a barmanka szeptem liczy utarg. Plecami do niej, patrzę na goździki, nalewam coca-colę.

Po pustym barze "Rubin" echo ciurkania do szklanki.

4.

Szkaplerz noś, na różańcu proś (Rzeszów), Rzeszów - Cierpisz - Rzeszów (tablica pekaesu)

 

* W "Liście" O. F. zwraca się do dziecka w drugiej osobie liczby pojedynczej rodzaju nijakiego
w czasie przeszłym. Ten sufiks (-oś) bardzo intrygujący.

wtorek, 25 czerwca 2013
Dziennik. Przemyśl

 

Podkarpacie musi być strasznie daleko. Myślę sobie, szukając za siedmioma górami, autobusu albo pociągu. Pociąg przyjeżdża na czwartą rano. Może z Pingyao do Xi'anu? Już mi pachną kurze łapki. A to tylko z Przemyśla.

Przewodnik: Polska dla zaawansowanych.

 

Dziennik. Deszcz

 

U mnie opady ciągłe. Deszcze przechodzą w burze, burze w grad, grad w tornada. Ciągle opadam. Dobrze, że nade mną księżyc. Super.

 

Tagi: ja
18:11, kozmo1 , DZIENNIK
Link Dodaj komentarz »
Dziennik. Segregacja

 

Tęsknisz do prostoty dwudziestu czterech bądź trzydziestu sześciu. Teraz pośród setek jesteś w kropce. Który uśmiech pasuje i która sukienka?

Jest więc album kotów miejskich, album ojców Pio, album wyjątkowo urodziwych stacji benzynowych.

 

Tagi: ja
09:39, kozmo1 , DZIENNIK
Link Dodaj komentarz »
Dziennik. Fale upałów

 

Przylepiają się w autobusie. O innym zapachu, o za dużych piersiach, o mizernym wyrazie. Sok z truskawek wycieka na podłogę.

 

Tagi: ja
09:39, kozmo1 , DZIENNIK
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 20 czerwca 2013
Oriana Fallaci, List do nienarodzonego dziecka, Świat Książki 2013

 

Dawno temu, w czasach mojego dzieciństwa, żadne porządne kazanie o aborcji nie mogło się obyć bez napomknienia o tej książce. Niewierząca autorka w każdym kościele (to były czasy!). Sam nie wiem, czy książka była wtedy po polsku, czy tylko o niej wiedziano.

Tym razem Oriana Fallaci jest patetyczna a ja się daję unieść patosowi tak, że nie zauważam czy jest zielone czy czerwone przy Starych Bielanach. Bo z jednej strony pisze o macierzyństwie (tego pewno akurat nie umiem zrozumieć), z drugiej - o ideałach, dla których warto umrzeć.

Przede wszystkim zaś Fallaci pisze o wolności. Przeczytana w całości jej książka nie może się spodobać ani feministkom (choć jest esejem wyzwolonej kobiety, sprzeciwiającej się dyktaturze mężczyzn, ale jednocześnie przychylającej się do tezy, że aborcja nie jest dobrym rozwiązaniem), ani księżom (Fallaci odrzuca możliwość ucieczki do religii). Mnie się spodobała, bo jestem gdzieś pośrodku.

Długo można by ją cytować. Piękna jest po prostu. Szczera w nieszczerych czasach.

 

 
1 , 2 , 3 , 4