2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
środa, 30 lipca 2008
Zagadka filmowa: dokąd autor bloga wraz z małżonką udali się na wakacje?





(źródło: www.medaloffreedom.com)
wtorek, 15 lipca 2008
wczoraj

"zwaliła się nań góra tego dymu, tej mgły tej mgły, ale nie zabolało go to nic, nic a nic, przeciwnie: dobrze mu się jakoś zrobiło, bardzo dobrze jakoś, miło jakoś, odurzająco jakoś, spać mu się zachciało i to dopiero go zdziwiło, bo jakimś nerwem świadomości, który przebił się przez grube warstwy zwalonej nań mgły, ustalił, że jest dopiero południe, nie dalej, więc to go zdziwiło, że spać mu się już chce o tej nieodległej od poranka porze, i tak od nerwu do nerwu, od niteczki do niteczki, doszedł, zwinął się do kłębka, którym był, zobaczył się kłębkiem, i zaraz potem zobaczył się kłębkiem człowieczym" (E.S.)


ten szczęsny czas

drzewa wyrosły
drogi się skróciły

tęsknię za czasami, gdy fotografie zamieszkiwały w walcowatych pudełeczkach

poniedziałek, 14 lipca 2008
upalne popołudnie trzynastego lipca

upalne popołudnie jedno z wielu może wyjątkowe kiedy możesz się spotkać albo możesz się rozstać

ten esemes w upalne popołudnie w ogóle nie pasował że poza nami jest jakiś świat że umierają ludzie

(zawsze kojarzył mi się - chyba nieprzypadkowo - z profesorem z alternatyw cztery wyważonym prawym Mądrym)

upalne popołudnie powróciliśmy lecz czy to był powrót czy nasze domy słowa morze jeszcze istnieją?

XVI Pielgrzymka Rodziny Radia Maryja na Jasną Górę

Korzystając z pobytu w domu rodzinnym dzięki uprzejmości telewizji trwam mogłem uczestniczyć w tym ważnym wydarzeniu biznesowym. Kluczowym elementem (nie żartuję!) transmisji stała się religijna procesja z kopertami (określanymi jako róże) zawierającymi kwoty wolne od podatku, składanymi do rąk czcigodnego i przewielebnego ojca T. oraz równie wielebnego biskupa P. Rytualne wręczanie darowizn uświetniła obecność śmietanki religijnych i godnych polityków na czele z bratem J. oraz nieobecność urzędników skarbowych. W przerwie między wręczaniem "róż" odprawiono także mszę świętą.

(Ironia jest rzeczą łatwą. Tak naprawdę na moich - biednego telewidza - oczach rozgrywał się wielki dramat polskiego Kościoła.)

(I te słowa z kazania biskupa drohiczyńskiego Antoniego Pacyfika Dydycza OFMCap: "Humaniści są jak kanibale" brzęczą mi w uszach. Jak dzwonek alarmowy. Przeraźliwie.)

O terapeutycznych właściwościach komedii francuskich na przykładzie "Jeszcze dalej niż północ"

We wtorek niedośmiech był stanem trwałym (och! autorze bloga! cóż znaczy ten niedośmiech wobec tego, który w upalne niedzielne popołudnie wczorajsze za gardło nas chwycił? cóż znaczy?). Kino wydawało się mieć własności terapeutyczne (wówczas). Komedia była francuska: komizm słowny, sytuacyjny i postaci zawierała*. Kompozycja wzorowa. Zestaw gagów smaczny. W końcu miliony Francuzów nie mogą się mylić (w kwestiach filmowych oczywiście). Pomogło.

Można inaczej: film dotyczył problemu mobilności urzędników służby cywilnej niższego szczebla we Francji. Ściśle rzecz biorąc - przesuwania naczelników poczty z regionów południowo-wschodnich w regiony północne. Doskonale ukazywał mechanizm temporalności ścieżki kariery oraz niedogodności związanych z jej planowaniem (kwestia rozłąki z rodziną, zmiany klimatu).

(Jeszcze inaczej: wakacje na południu doceniam, mimo wszystko człowiekiem północy się czuję. Bliższa mi cegalstość i gotyckość, chociaż od frytek z majonezem wolę anchois i oliwki).

*Warto przyjrzeć się bliżej tajemniczemu wujkowi w ciemnym pokoju, by dostrzec w nim dawnego przełożonego żandarma z Saint Tropez.


11:38, kozmo1 , KINO
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2