2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
środa, 31 lipca 2013
Dziennik (31/07/13)

 

- Proszę sztukę - powiedział niemiły kelner, podając w ciepłej bułce sztukę mięs. Jakby się zorientował, że ja od sztuki, w Ministerstwie im. Św. Judy Tadeusza od spraw beznadziejnych.

 

wtorek, 30 lipca 2013
Dziennik (28/07/13)

 

Jak pasikonik w pudełku po brzoskwiniach
(na ścianie w kuchni, wariacja na temat Cohena).

 

Tagi: ja
14:07, kozmo1 , DZIENNIK
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 lipca 2013
Kozmo.blox.pl Pictures presents "Dziewczynka w trampkach"

 

Przyjechaliśmy na rowerach. Upał był. Oba te fakty znacząco ułatwiły odbiór filmu, który już prawie zszedł z ekranów, ale jakimś cudem trafił się nam w "Wiśle".

Oglądaliśmy upał tak duży, że aż żółty. W tym upale dziewczynki maszerowały do szkoły obwiązane czarnymi chustami. Diabeł pod postaciami obcych mężczyzn tkwił wszędzie i mógł nawet napluć na Koran. System był całkowicie szczelny, dopóki nie pojawiła się Wadjda [czytaj: Łoczda], która chciałaby mieć rower. Rowery to, jak wiadomo, wynalazek Szatana, rzecz stanowczo nie dla dziewczynek.

Z perspektywy kraju, w którym feminizm przekształca się we własną parodię, Arabia Saudyjska budzi przerażenie. Tamtejsze kobiety, jak pokazuje film, całkowicie zinternalizowały opresyjny system. Marzeniem matki Wadjdi jest to, by obiad dobrze smakował mężowi, który właśnie zamierza ożenić się po raz drugi. Świat zewnętrzny (ten w chustach) i wewnętrzny (w domu, bez chusty) jest przesiąknięty prymitywnym patriarchatem (użyłem tych słów z premedytacją, bo mimo plazmowych telewizorów, odczuwasz, że to średniowiecze).

Do tego prowadzi ślepa, bezrozumna, zabobonna wiara.

Reżyser wprawdzie oferuje happy end, ale dobrze wiemy, że za parę lat Wadjda powtórzy odwieczny schemat. Zakutana w czarne chusty będzie w upale spieszyła się, aby zrobić przyjemność swojemu mężowi. Nawet jeśli, gdzieś na strychu, będzie stał jej piękny rower za 800 riali.

Słowa klucze: niebieski lakier do paznokci, Sabejczycy

4,5/4,0

 

piątek, 26 lipca 2013
Dziennik (26/07/13)

 

Czytanie listów o poranku. Mickiewicz patrzy mi do kawy a ludzie wyciągają mapy. Mówią po chińsku, niderlandzku i przecierają obiektywy.

Ten mały świat, co nie wystarcza i Nowy Świat, ten tam, daleko. A mi się marzy coś wielkiego i marzy mi się Sarajewo.

 

Na siedemdziesiąte urodziny Micka Jaggera

 

(pastisz)

Nie lubiłem Rolling Stonesów, Micku Jaggerze,
pokolenie później wszystko było inne.
I nawet na taśmach mojego taty wyprzedzili Cię
Led Zeppelin oraz Pink Floyd.

Nie obchodziłem Twoich urodzin nigdy,
chociaż z M. świętowałem Davida Gilmoura
pewnego przyjemnego wieczoru na Narutowicza,
w moim dawnym mieście nad mgłą.

Jednak należy oddać Tobie sprawiedliwość, choć
powoli dołączasz do grona starców z brodą,
tych, którym nie udało się umrzeć zbyt wcześnie,
by w Hotelu Landmark lub w wannie stać się legendą.

Obiecawszy sobie wieczną młodość, bliżej masz teraz
do Bacha niż do Janis Joplin.

 

Dziennik dni niezaistniałych

 

Poniedziałek: wita mnie łopatka wieprzowa na stacji Ratusz.

Wtorek: gnuśnieć, gnuśnieję, gnuśny. Otwierasz oczy i nie widzisz powodów, żeby wstać. Drzemka w telefonie dzwoni po raz ósmy. Ósma już.

Środa: leżeli tak pod kocami i ręcznikami - włączyłem późno wiadomości. Akurat oni. Ta niezdrowa ciekawość, że się jeszcze po tej stronie jest.

Czwartek: kamery dokonują wiwisekcji żałoby. Wieczorem, kiedy wracam, temat przestaje być interesujący. Żałoba zostaje zapomniana. Ludzie nie lubią cudzego płaczu.

Piątek: zupełnie nie do rzeczy minął tydzień. Nastaje znowu koronkowy upał.

 

Tagi: ja
15:16, kozmo1 , DZIENNIK
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5