2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
sobota, 22 sierpnia 2009
Wa od Wisły strony





(19.08.2009)



piątek, 21 sierpnia 2009
Szczękaniem mając obrzękłe dziąsła. Krótki esej o poezji i stomatologii.

moja szczęka wędruje po śladach mirona b. dentystkę ma po drugiej stronie chamowa mostek na afrykańską wpatruje się w galerię na jedenastym piętrze mrówkowca. mijajcie, mińmy. do rentgena chodzi na plac dąbrowskiego. tam sokora. która to. rentgen numer pięć, miron numer siedem.

szczęka szczęka z zachwytu.

O wyższości Plant

Zamykasz oczy, słyszysz melodię, widzisz Planty. K. prześwituje przez liście, stukot tramwajów albo plac na Groblach - moja pierwsza wycieczka do K., jesień, moje pierwsze z K. wspomnienia. Tekst i K. w nierozdzielnym związku. Turnau śpiewa:

Czy zdanie okrągłe wypowiesz,
czy księgę mądrą napiszesz,
będziesz zawsze mieć w głowie
tę samą pustkę i ciszę.

Słowo to zimny powiew
nagłego wiatru w przestworze;
może orzeźwi cię, ale
donikąd dojść nie pomoże.

Zwieść cię może ciągnący ulicami tłum,
wódka w parku wypita albo zachód słońca,
lecz pamiętaj: naprawdę nie dzieje się nic
i nie stanie się nic - aż do końca.

Czy zdanie okrągłe wypowiesz,
czy księgę mądrą napiszesz,
będziesz zawsze mieć w głowie
tę samą pustkę i ciszę.

Zaufaj tylko warg splotom,
bełkotom niezrozumiałym,
gestom w próżni zawisłym,
niedoskonałym.

Zwieść cię może ciągnący ulicami tłum,
wódka w parku wypita albo zachód słońca,
lecz pamiętaj: naprawdę nie dzieje się nic
i nie stanie się nic - aż do końca.

A teraz grom z jasnego nieba. Czytam jakąś osiedlową gazetkę w Wa., a w niej Michał Zabłocki, autor tekstu wyjaśnia, co autor miał na myśli. I co? Żadnych Plant, żadnego placu na Groblach. O Żoliborzu tekst, dokładniej o Parku Żeromskiego, tym z watą cukrową, gromadami nieletnich i fortem. Cała magia włebwzięta.

A ten tłum co zwodzi: czyżby to smutni ludzie na przystanku 122?

Pan Ekspert o Panu Cogito

Pan ekspert na konferencji (przyjmijmy, dla potrzeb tego wpisu, że była to konferencja) mówił ciekawie. Pan ekspert był współautorem kluczowego (ba, węzłowego) raportu "Moja ojczyzna za dwadzieścia jeden lat", stąd, mówienie w sposób ciekawy należało do jego służbowych obowiązków. Bardzo było mi miło, aż do momentu, kiedy pan ekspert rzucił do mikrofonu:

- Moje dzieci chodzą do szkoły brytyjskiej i nie interesuje mnie to, co mają w lekturze.

Technokratyczne credo: lektura nie jest istotna, kultura zresztą też nie. Nie tylko pan ekspert myśli w podobny sposób. Cóż, określenie 'humanista' jest już inwektywą. Tych wszystkich etnografów, filozofow i - o, zgrozo! - filologów klasycznych należałoby wykorzystać jako niewykwalifikowaną siłę roboczą. Inaczej, niestety, nie wpływają na wzrost PKB. Wydziały zamknąć, bo to nierynkowe, nieekonomiczne, niezdrowe.

(Nie mów ciągle o PKB, lepiej powtarzaj stare zaklęcia ludzkości bajki i legendy.)

czwartek, 20 sierpnia 2009
Mądrość i seks. Scenka gastronomiczna.

Romantyczna kolacja. Ona, on, jego rodzice. Świece. Wykwintnie. Delikatny jazz. Ona anglojęzyczna. Tell my parents, what's your job, Honey!

Ona zapładnia myszy ludzką spermą.

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5