2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
piątek, 31 sierpnia 2012
Wypisy przedpodróżne


What about China? Have you seen the Great Wall?

All walls are great, if the roof doesn't fall!
(Björk, I've Seen It All)

Na końcach gałązek kwiecie hibiskusów
Czerwone kielichy na tle gór
Nikogo. Milcząca chata w dolinie.
Kwiaty jeden po drugim otwierają się, opadają.
(wypis Cz. Miłosza z Wang Wei)

Właściwie tylko my wyjeżdżamy, wszystkie nasze rzeczy wracają do rodzinnego domu.
(autor bloga do autorowej bloga podczas pakowania)

 

Autora bloga z Lu. wyniesiony pesymizm

(Pomysły na esej nienapisany.)

Ilekroć próbuję go wywabić - wraca, mój z Lu. wyniesiony i wymuskany pesymizm. Oczywiście słuszne jest spostrzeżenie, że już w średniowieczu (jak czytałem) wspominano stare dobre czasy i wnioskowano, że świat ginie. Już w japońskich baśniach odczuwano zepsucie, a młodzieńczy Jarosław I. w poprzednim wieku dostrzegał upadek wszystkiego, co dziewiętnasty wiek miał jeszcze w sobie najlepszego.

Mimo wszystko, jestem dziecięciem tamtego stulecia, kiedy się jeszcze czytało, kiedy świat był może trudniejszy i mniej zrozumiały, ale wymagał więcej przygotowania.

Teraz wydaje mi się, że - w zatrważającym tempie - dajemy się ogłupić, stając się bezwolnymi konsumentami. Nie widzę w tym teorii spiskowej, raczej wielkie pieniądze i potrzebę samozadowolenia. Śmierć naszej cywilizacji będzie śmiercią przez zagłaskanie.

Przestaliśmy czytać to, co ważne, czytamy to, co nam każą czytać na reklamowych bilbordach albo w promocji, tak aby nie wysilać nadmiernie neuronów. Nie musimy rozmawiać o rzeczach wielkich, nie musimy myśleć krytycznie, refleksja nie powinna skazić naszego umysłu. Szkoła staje się fabryką rozwiązywania testów a studia - dodatkiem do zbierania doświadczeń na rynku pracy. Łatwiej manipulować stadem psów Pawłowa.

Nie, oczywiście, że nie będę pisał o układzie i spisku. Kategorie władzy politycznej są zupełnie nieistotne. Kto jeszcze szuka tajnych służb tutaj, ten widać zbyt pilnie studiował baśń o kwiecie paproci. Naszymi umysłami rządzi rynek: im mniej myślisz, tym bardziej chcesz, pragniesz, pożądasz. Musisz mieć, co ci zachwalają.

Nie musisz teraz pamiętać, co piszą ci wszyscy sklerotycy, zaczynając o Platona i jemu podobnych, sam możesz tworzyć i to ma większą wartość. Twoje osiągnięcia wprawdzie znikną po chwili, ale przez chwilę, która jest piękna, stałeś się kimś wielkim. Portal ten lub ów ustali twoją dzisiejszą hierarchię wartości.

Wreszcie religia, ten zapomniany obrządek, który w świecie rozrywki, nie chce być rozrywką. Unikaj jej, powtarzaj okrągłe frazesy na pytanie dlaczego. Nie musisz się tym głowić, mamy dla ciebie lepszą ofertę, tylko nie myśl.

(Nie oznacza to żadnej katastrofy. Cywilizacje znikają, gdy wygasa w nich myśl. Nasze potrzeby zredukowane, społeczeństwo apetytu, oglądana w lipcu "Planeta Lem" miała rację.)

Tagi: ja
15:39, kozmo1 , TEKSTY
Link Dodaj komentarz »
Uchodźców z Lu. dzieje

 

P. jest panem dyrektorem w firmie o obcobrzmiącej nazwie. Z P. siedziałem parę lat w jednej ławce. Strasznie się denerwował przed kartkówkami. P. kiedyś do mnie zadzwonił jak nie był jeszcze dyrektorem w firmie o obcobrzmiącej nazwie a ja nie byłem jeszcze w tym tutaj urzędzie na poddaszu, ale mnie nie poznał. W Płocku P. pił kawę, gdy my śniadanie. P. ma embea i esgieha. Pomyśleć, że to ten sam P.

Rodzice G. posiadali bar przekąskowy koło kościoła na Czechowie. G. nie była zbyt sympatyczna. Ba, G. nie lubiłem z żywą wzajemnością. Kiedy wygrałem w konkursie wyjazd do Danii, rodzice G., ci co posiadali bar przekąskowy (pamiętam taką panią z dużym czarnym kokiem), taki sam kupili G. Potem G. starała się być jeszcze punkiem, ale to było już później. Teraz G. się loguje ze Służewca, pomyśleć.

Opowieść o J. powinna być długa. W końcu w drugiej klasie na kolanach prosiłem panią B., żebym mógł siedzieć z ukochaną. (A Babcia dodawała, że J. ma takie samo jak ona - panieńskie - nazwisko, więc to dobry wybór w drugiej klasie podstawówki). Potem nie odzywała się do mnie ani ja do niej przez te kolana (swoją drogą w moich wspomnieniach są jej opalone nogi). J. pracuje w wieżowcu, raz ją widziałem: Cześć! Dawno temu już było.

Ł., którego spotkałem któregoś razu w Lu., mówi, że w Lu. na Puławskiej chyba sam pozostał. Wszyscy stamtąd emigranci.

Tagi: ja Lublin
14:24, kozmo1 , TEKSTY
Link Komentarze (2) »
Kozmo.blox.pl Pictures presents "Alpy"

 

Prolog autorstwa A.: Rzadko zdarza się film, podczas którego zastanawiam się, kiedy się wreszcie skończy. Tutaj tak myślałam od początku.

Jeśli gdzieś u zarania teatru leży zastępowanie zmarłych, odgrywanie ich ról, to "Alpy" są filmem o początkach teatru. Filmem ostrym, z premedytacją źle oświetlonym i z premedytacją trzeszczącym w dźwiękach. Nieprzyjemne są w oglądaniu, nie na romantyczny wieczór przy Placu Wilsona.

Są też - to atakuje jedna z przeczytanych recenzji mówiąca o "pretensjonalności" - opowiadaniem o ucieczce od wolności. Temat, który reżyser "Kła" eksploruje: jak w małej grupie rodzą się zachowania totalitarne. A. dopowiada, że utwierdza ją to tylko w stereotypach odnośnie Greków.

Słowa klucze: tańce latino, Mont Blanc, frotka tenisowa, ulubiony aktor

Epilog autorstwa A.: Na film tego reżysera więcej nie pójdę, choćby nie wiem jakie nagrody zdobył.

 

(2,0/3,0)

wtorek, 28 sierpnia 2012
Kozmo.blox.pl Pictures presents "Akacje"

 

Rzadko w swojej recenzji zamieszczam fotos bohatera a nie bohaterki (wybaczcie!). "Akacje" są wyjątkowe.

Akurat od soboty zamiast kawy pijemy yerba mate. A. dokładnie w momencie, gdy na ekranie Ruben podnosił swoją tykwę, podnosiła swoją w kinie. Piliśmy razem z nim.

Podobało nam się ogromnie. Co nie zmienia faktu, że oglądanie ponad godziny filmu dziejącej się w kabinie czerwonej ciężarówki (dźwięki tamtejsze) i właściwie bez rozmów, w czasie rzeczywistym, może być nużące (tym razem nie dla nas!)

Był to krótki film o oswajaniu i o niemówieniu. Taki, że strasznie kibicujesz bohaterom. (Bardzo pozytywny!)

(4,0/4,0)

 

(źródło: guardian.co.uk)

Kapciami szuranie

 

Odgłosy kroków nocą
coraz cichsze.

I ogród porósł pajęczyną
jak pamięć.

Jest jakaś podróż zimowa wozem między miasteczkami, gdzieś na Podlasiu
i miasto jest na wzgórzach pachnące świeżym tynkiem. Skąd dokąd.

Coraz mniej w nim mieszkańców, coraz więcej zmarłych.

 

Tagi: ja
09:23, kozmo1 , TEKSTY
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 6