2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
środa, 27 września 2006
O łajdactwie

Motto: W tym pieprzonym kraju chodzi o coś innego. (Premier Węgier Ferenc Gyurcsany o swoim kraju)

Tak to łajdactwo, panie Pośle z partii rządzącej.
Tak jesteście łajdakami. Proszę spojrzeć w lustro.
A może "jedna rozmowa z przezesem" wystarczy.


wtorek, 26 września 2006
Baśń dworcowa (przed świtem)

Śpiący rycerze
przytuleni do ławek nad ranem:
w tobołkach dźwigają lśniące zbroje.

Rano znowu zapomną kim są naprawdę.

Impresje w pociągu do Krakowa
Czysta poezja biurokracji:

"Miejsce w wagonie przeznaczone dla inwalidy
może być zajęte przez podróżnego nieinwalidę
wtedy jeżeli nie jest ono zajęte"

(Dz. U. nr 8 z 1962 r., poz. 39, pkt. 14)
piątek, 22 września 2006
Byliśmy w kinie (nawet dwa razy)

"Plac Zbawiciela"
Film wart obejrzenia, pod warunkiem, że nie spełniacie łącznie co najmniej trzech z poniższych warunków:
A) jesteście małżeństwem
B) mieszkacie w Tamtu
C) oczekujecie/szukacie mieszkania
D) co najmniej jedno z Was szuka pracy

Ponieważ my spełniamy, film nas wprowadził w stan mało błogi.

"Jabłka Adama"
Do równowagi nas przywrócił.
W teofanię codzienną uwierzyć kazał.
Dobro ludzkie (a zło to jedynie chwilowy brak dobra) przybliżył.
Na szarlotkę ochoty nam narobił.
W stan błogi ponownie wprowadził.
I dobrze.
Amen.

00:51, kozmo1 , KINO
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 18 września 2006
Najbardziej erotyczny wiersz na świecie (dla A.)

(Pisany o trzeciej nad ranem czwartego stycznia roku tysiąc dziewięćset czterdziestego drugiego.
Jeszcze mają - choć my dopiero to wiemy - półtora roku na swą miłość.
Jeszcze się zdążą w czerwcu pobrać.
Jeszcze trzy wiosny przed nimi i dwie jesienie.)


(Tylko Tobie mogę go zadedykować w tej wirtualnej rzeczywistości)


__________________________________________________________________________

Krzysztof Kamil Baczyński "Biała magia"


Stojąc przed lustrem ciszy

Barbara z rękami u włosów

nalewa w szklane ciało

srebrne kropelki głosu.


I wtedy jak dzban - światłem

zapełnia się i szkląca

przejmuje w siebie gwiazdy

i biały pył miesiąca.


Przez ciała drżący pryzmat

w muzyce białych iskier

łasice się prześlizną

jak snu puszyste listki.


Oszronią się w nim niedźwiedzie,

jasne od gwiazd polarnych,

i myszy się strumień przewiedzie

płynąc lawiną gwarną.


Aż napełniona mlecznie,

w sen się powoli zapadnie,

a czas melodyjnie osiądzie

kaskadą blasku na dnie.


Więc ma Barbara srebrne

ciało. W nim pręży się miękko

biała łasica milczenia

pod niewidzialną ręką.


Autobus wraca z uzdrowiska

Proszę nie drażnić siedemdziesięciolatek.
Są głodne wrażeń.
Mogą użyć łokci, lasek i kul.

Proszę nie krzyczeć na kierowcę.
Pierwsza grupa inwalidzka uprawnia jedynie
do ulgowego z opiekunem.

Zasiąść. Spokojnie omówić demencję Leona i artretyzm Władka.

Nie karmić.
Stanowczo nie karmić.
Zagrożenie cukrzycą.

 
1 , 2 , 3 , 4