2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
środa, 29 września 2010
Tryptyk polityczny. Jareczek

Biedny chory pan żartował.
Co gorsza, jego wyznawcy nadal
myślą, że on na serio. A on cha-cha-cha.

(Jak sobie pomyślę o tych 47%, to doznaję ataku nagłej wiary w Opatrzność.)

Biedny chory pan mistrzem jest
w szczuciu. Do szczucia ma wyczucie.
Wyznawcy spluwają jak na rozkaz
w lewo, w prawo, na wprost, w siebie.

Biedny chory pan napisał
orędzie. Jego egzegeza stosunków międzynarodowych
sprawiła, że Andora drży w posadach, Kostaryka ogłosiła wojnę
a na Fidżi w trybie pilnym zebrał się parlament.

(Biedny chory pan. Dobrze, że bierze przypisane psychotropy.)

Tryptyk polityczny. Donek i inne chłopaki

Głosuję ostatnio z obrzydzeniem i z obrzydzenia.
Nic nie wskazuje na to, żeby to się zmieniło.

Polityka przestała być zajęciem idealistów, tych śmiesznych mężów stanu z dawnych czasów. Ostatnich wizjonerów szukać można w domach spokojnej starości. Republika się nie liczy. Liczą się słupki u Axela Springera, liczy się interes Zbyszka, Grześka i innych chłopaków (Alcesta, Maksencjusza, Gotfryda.)

Na samym dole drabinki siedzą sobie hince. Im wyżej, tym nie lepiej. Kto dziś myśli o Republice?



(Najbardziej przykry przykład lekceważenia Republiki to wybór sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Doświadczenia ancien régime'u, powoływanie ignorantów prawnych, gintowt-jankowiczów i innych, wydają się dla obecnych władz wzorem godnym naśladowania.)
Tryptyk polityczny. Ela

Przy porannym twarożku
rozbroiła mnie Ela.

Ela (lat pięćdziesiąt dwa) lubi swoją pracę,
chętnie chwyta teczuszkę i szast-prast za biureczko.
Nie za bardzo wie, o co właściwie chodzi w tym, co robi,
ale jedna kawusia, konferencyjka, wywiadzik
i jest już dobrze. Chwalą Elę na jej stronie.
Wzór z Eli. Rzadko komu praca tak się podoba.

(Inteligencja nie jest przecież wymagana do pracy w rządzie.)
wtorek, 28 września 2010
Deszcz, Ratusz Arsenał

Ludzie z parasolami zajmują więcej miejsca,
wyciągają ich potężne udźce i bawią się w wojnę
jak dzieci. Trach, trach. Trup się ściele gęsto,
gdy ludzie z parasolami falangą po kałużach.

Ci bez nie mają szans. Nie przejdą. Po ludziach z parasolami
choćby potop.

Tagi: ja
17:38, kozmo1 , TEKSTY
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 26 września 2010
Numer 41: "Matka Teresa od kotów"

Marzę o filmie polskim, który będzie przedstawiał w miarę szczęśliwą sympatyczną rodzinę. Taką codzienną, przeciętną, umiarkowany poziom komedii i dramatu (w czeskim stylu najlepiej). Bez poruszania problemów przestępczości, lustracji, życia na obszarach byłych pegeerów oraz korporacyjnych kłopotów. Nie, żebym oczekiwał od tego seansu, że będzie uroczy, ale oczekiwałem więcej.

Ten film nie daje żadnych odpowiedzi, bo po prostu nie zadaje pytań. Po iluś tam minutach dalej nie rozumiemy dlaczego. I kolejne miesiące nie przybliżają nas zupełnie do jakiegokolwiek zrozumienia. Może tylko coraz bardziej ta irracjonalność uwiera. Czy historia jednego psychopatycznego młodzieńca może wystarczyć za scenariusz?

Nawet scen do zapamiętania niewiele. Jeden wyjątek: zespół śpiewaczy wykonujący jedną z najpiękniejszych polskich pieśni pogrzebowych.


(1,5/1,5; ocena bonusowa niejakiej Jo.: 1,5)
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 8