2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
piątek, 30 września 2011
S. Johansson, Akt kobiecy w lustrze, fot. cyfrowa, 2011


...

Ci, co się wyśmiewają i ci, co oburzeni, nie wiedzą jeszcze, że po tym zdjęciu przeszła biała łasica milczenia.

(W bezustannym konflikcie między penelopecruzistami a johanssonistami, autor bloga, wciąż, nie wiedząc czemu i wbrew wrodzonym skłonnościom ku ciemnemu kolorowi kobiecych włosów, po stronie tych drugich.)



(źródło: http://www.ablog4guys.com)
Anonim, Martwy Michael Jackson na łożu śmierci, fot. cyfrowa, 2009

...

Coś pomiędzy Pietą a trupem Marata w wannie zapisany widok
jak z przemysłowej kamery szpitala uniwersyteckiego w Los Angeles.

Zwróćcie uwagę na wyprostowaną dłoń, na odchylone prześcieradło jak u starych mistrzów, ułożenie ciała.
Trzy okna, trzy wywietrzniki.

Ten klasyczny obraz tchnie równowagą. Żadnej dynamiki jak w "Rzeziach niewiniątek", żadnego bólu świętego Sebastiana ani My Lai.
Jakby śmierć przywracała wreszcie porządek sztuki.

Boską proporcję.

(źródło: telegraph.co.uk)
Piątek, koniec września

Przetaczają się mgły
a wrona rzuca swój orzech pod świętą Anną wytrwale.
(Plac Zamkowy najbardziej lubię, gdy przeciera-m oczy).

Wczoraj wracałem długo,
wstąpiłem do księgarni. Panie, zatrzymaj kominiarza
(modliłem się w obawie przed spóźnieniem, bo tu szczyt.)

Rano zamiast chleba
powszednią kawę i biszkopty mocząc, patrzę na obrazek w kalendarzu.
(bliżej stycznia niż dalej stycznia.)


środa, 28 września 2011
Autora bloga antykwaryczne

Nie pamiętam kiedy to było. Wiosną dziewięćdziesiątego dziewiątego a może w lipcu, sierpniu lub wrześniu. Wiele wskazuje na wrzesień. Zarzekałem się wtedy, że to najważniejsze wydarzenie w moim podówczas jeszcze nastoletnim życiu, a teraz już nawet nie potrafię rozpoznać szczegółów (musiałbym sprawdzić w dzienniku, ale być może umarłbym ze śmiechu czytając, co pisał ów absolwent liceum ogólnokształcącego).

To była rozmowa przez telefon. Parę słów i w Peru trzęsienie ziemi. Przedpokój i nie wiedziałem, gdzie jest wyjście ewakuacyjne, gdy wali się świat. Potem napisałem list, ten, że zawsze. Zapisałem go w innym alfabecie i tam znowu coś o sercu, itede itepe. (Mógłbym być emo, gdyby nie za wcześnie.) A potem wyjechałem z Lu. Taki koniec historii. Zaczęły się inne.

Po roku podchodziłem już do tego zupełnie spokojnie.
Tagi: ja
22:44, kozmo1 , TEKSTY
Link Dodaj komentarz »
Autora bloga awaria

Zgubiła mnie chęć czytania. Nie, nie książek. Statystyczną normę dla Polaka wyrobiłem już koło stycznia, więc nic nie muszę. Chciałem poczytać gazetę. Siódma pięćdziesiąt byłem już na peronie Starych Bielan z "Polityką".

Niepokojący był tłum, wyświetlacz, który nic nie wyświetlał i niezrozumiałe komunikaty. Szybko zrozumiałem, że metro to pułapka. Mała apokalipsa w drzwiach wagonu. Szczęście mają ci, których ręce dosięgają rurek.

Najgorsze, że z czytania nici. Czy komunikat "Pociąg stojący w kierunku Kabat odjedzie w kierunku Młocin" nie jest metaforą polskości?

Tagi: ja Warszawa
08:54, kozmo1 , TEKSTY
Link Komentarze (6) »
wtorek, 27 września 2011
Autora bloga apatia

Że sam dziś, to śpię. Może powinienem zapisywać sny? Dzisiaj na przykład śniły mi się Tatary zimą, osiedle przy FSC, Mełgiewska 7/9. Wędrowaliśmy tam z A. i Jo., i z kimś jeszcze. Uliczki wydawały się bardzo sarajewskie. Mieszkanie stryjków, którzy poumierali roku pańskiego dwa tysiące sześć, tylko sąsiadka z wilczurem pilnują i zapalają w pokoju światło.

Doszedłem do sześćdziesiątego trzeciego levelu gry, w której układa się cegiełki. Przeraziła mnie myśl, że to się nie kończy. Powtarzają się cegiełki, ale zawsze możesz układać kolejne rzędy. Sześćdziesiąt cztery, sześćdziesiąt pięć... Całą wieczność.

Chciałbym mieć inny internet, bo w tym nic nie ma.
Tagi: ja
21:56, kozmo1 , TEKSTY
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4