2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
piątek, 30 września 2016
Dziennik. Okna i sieci

 

P. słusznie przewidywała, że ulubioną częścią urzędu będzie teraz dla mnie okno. W końcu siedzę na miejscu P., sam je wywalczyłem, więc jest to - w jakimś sensie - też jej okno.

Okno jest ciekawsze niż sieć. W sieci czytam, że w pewnym powiecie urządzono w ramach ćwiczeń polowanie na uchodźców. Taka skromna zabawa w łapankę. Polacy całe szczęście znowu wygrali, bo są wielcy. (O tym do czego prowadzi przyzwolenie na przemoc pisałem tutaj).

Czy wobec tej polskiej wielkości słowa papieskiego jałmużnika: zapraszam na statki, na wyławianie (znowu te sieci) ciał, skoro nie chcemy pomagać, obudzą coś innego niż tylko rechot? Narcystyczny nar-katolicyzm prowadzi prosto do piekła.

Dlatego wolę wyglądać (30.09.2016).

 

Dziennik. W koło

 

(Krzysztof Kamil Baczyński, w: Serce jak obłok, 1941, rękopis, Rps 7973 II, źródło: polona.pl;
Henri Matisse, Taniec, 1910, Ermitaż, Sankt Petersburg, źródło: wikipedia.org;
Tak mi się skojarzyło: wyszperany obrazek autorstwa Baczyńskiego to przecież dzieciństwo tych, co tańczą potem u Matisse'a)

 

Wiecie, że nie chodzi o to, że jesień. Światło takie piękne, gdy nachylam się szukając kasztanów. Tak, tak, tak - prowadzę wózek. Jedziemy do klubiku.

Oto chodzi, że to tylko początek, tak sobie pomyślałem dzisiaj, może wczoraj, zostawiwszy Dziecko. Że przedszkole, szkoła, studia, praca, początek koła. Poranki takie zmarniałe. Życie takie zwyczajne, koniec święta (29.09.2016).

 

Dziennik. Budki

 

Ciąg dalszy prywatnej duchologii. Orange ogłasza, że likwiduje budki telefoniczne. Pamiętam miejsca, w których były i co przez nie mówiłem. Pierwsze zaproszenia, pozdrowienia z wakacji, miłosne wyznania. Krempna, Bełdan, Długa, wieczory, kiedy mówi się szeptem, żeby nie zapeszyć.

Kiedyś ktoś napisze książkę "Telekomunikacja polska" i będzie wspominał puste miejsca, odkrywając że byliśmy szczęśliwsi rozmawiając rzadziej, ale za to celebrując słowa (28.09.2016).

 

Tagi: ja
10:39, kozmo1 , DZIENNIK
Link Dodaj komentarz »
Olga Drenda, Duchologia polska, Karakter 2016

 

Sporym zaskoczeniem - wybaczcie ignorancję - było dla mnie to, że duchologia nie jest jedynie grą słów użytą dla nazwy profilu na facebooku, ale nazwą dziedziny wiedzy (dokładnie kalką angielskiego hauntology). Podobnie zaskakujące (może nawet rozczarowujące?) jest to, że "Duchologia polska" nie jest jedynie zbiorem zdjęć, które zawsze pociągały mnie na tym profilu, ale teoretyzowaniem o dizajnie i sztuce na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku.

Oglądam, czytam i sobie przypominam. Właściwie to bardziej interesują mnie moje wspomnienia wywoływane przez tekst niż sam tekst. Kolory wtedy były inne - mówi autorka i sam nie wiem, czy ma rację. Może rzeczywiście kolory tamtego świata były zupełnie inne, a może nam się tylko zdaje. Tak jak wydaje nam się, że dawno temu życie toczyło się jedynie w bieli i czerni. Bo że zapachy były inne to mam pewność.

Wyrośliśmy z nich, tak jak wyrośliśmy z rzeczy. Porozmawiajmy więc o rzeczach: kalkomaniach (była nawet piosenka Urszuli), obrazkach z Krecikiem, Bolkiem i Muchomorkiem (były takie w sklepie z butami dla dzieci na Kalinowszczyźnie), gazecie "Skandale" (na strychu w R. zachłystywałem się egzemplarzami tego dziwadła: Człowiek hodowany w słoiku!). Dobrze, zamiast o rzeczach piszę o własnym dzieciństwie.

"Duchologia polska" też jest książką o dzieciństwie, przelanym na papier sentymentem za czasami, które nie powrócą. Można wybrać formę poetycką, można pamiętnikarską, można nazwać to duchologią i starać się napisać pracę naukową. Chodzi o to, co minęło. Może w tym jest odpowiedź na zagadkę dotyczącą kolorów - im głębiej patrzymy we własną przeszłość, tym więcej nabiera ona barw.

 

środa, 28 września 2016
Dziennik. Wrony i ćmy

 

Wściekły jest wczesny wieczór na Woli. Ten harmider, wyjeżdżają z lewa, betoniarki, jakiś idiota w moim samochodzie blokuje tory na Okopowej, dzyń.

Pac, spada obok wroni orzech. Skąd one biorą te orzechy? - zastanawia się A. Też nad tym myślę, może kradną z targu? - światła na Solidarności.

Zmrok osiada na płaszczu jak ćma (27.09.2016).

 

Tagi: ja
13:30, kozmo1 , DZIENNIK
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 27 września 2016
Dziennik. Karty i kawy

 

Tylko jedna karta - napisała mi bramka, kiedy przyłożyłem tylko jedną kartę. - Potrafię odczytać, ale coś się zblokowało - powiedziała pani w punkcie obsługi. - Ma pan zdjęcie? Zrobić trzeba nową.

Poszedłem z W. na kawę. Błąd połączenia, latte stygnie i co dalej? Może inna karta, błąd połączenia. To zaraz wypłacę i zapłacę, powiedziałem i pobiegłem. W. siedzi na kanapie. Latte stygnie.

Już bym pomyślał, że to wszystko przypadki, ale na moich oczach facet przy stoliku obok postawił espresso w powietrzu (26.09.2016).

 

Tagi: ja
13:02, kozmo1 , DZIENNIK
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5