2016: 8 filmów, 75 książek - 2015: 39 filmów, 78 książek - 2014: 66 filmów, 89 książek - 2013: 46 filmów, 60 książek
Archiwum
Zakładki:
zBLOGowani.pl
Kategorie: Wszystkie | DZIENNIK | KINO | KSIĘGARNIA | OSOBISTE | TEKSTY
RSS
sobota, 25 października 2008
What about China? Have you seen the Great Wall?
Parę miesięcy temu wszyscyśmy rozmawiali o Dalajlamie, Tybecie i złych Chinach. Były wlepki w gazecie ("najlepsza wlepka już wybrana! dla zwycięzcy odtwarzacz mp3"), wygaszacze na monitorach windowsa, tapety na komórki, chorągiewki w oknach, a Dalajlama był najczęściej wyszukiwanym mężczyzną internetu obok Hakiela, Maseraka i Fritzla. Ale to było parę miesięcy temu. Moda minęła. Znicz zgasł. Można było zmienić wygaszacze i tapety. Wreszcie zapomnieć tę nieprzyjemną historię o torturach, mnichach i zaginionych panczenlamach. W końcu i tak ci których dotknęło nieszczęście są zawsze samotni obrońcy Dalajlamy...itd.

Panu premierowi też przeszło. Pieniądze nie śmierdzą, a co mówić o walcach drogowych, tarczach do drążenia tuneli i innym ciężkim sprzęcie w promocyjnych cenach. Opowieść o Tybecie wydaje się mu baśnią. Jakiś tępy wyrzut sumienia. Cóż może. Uśmiecha się gładko. Prawi komplementy.

- Sorry Dalajlama, ale biznes jest biznes.







(Pytania w tytule stawia Bjork na ścieżce dźwiękowej z "Tańcząc w ciemnościach.")
piątek, 24 października 2008
Kryzys tożsamości pod koniec października

sztuczna tożsamość autora bloga wydaje się trwalsza od rzeczywistej. nawet możliwość jej likwidacji przy użyciu przycisku "usuń" nie jest tak złowróżbna jak świadomość uciekającego życia. mimo, że jest tak harmonijna i tak przesztucznie szczęśliwa, wydaje się już nie żyć, wskrzeszana palcami na klawiaturze. rzeczywista tożsamość czuje jesień w powietrzu, budzi się niespokojnie przed siódmą i niepewnie otwiera oczy.

tak to jeszcze jest dzień, po raz kolejny - minus jeden.


Vermeer van Chihuahua

(Wczorajszy film zarysował nam ekran. Dlatego na jednym seansie obejrzeliśmy dziś dwa różne obrazy. Autor bloga widział "Ciche światło", jeden z najpiękniejszych filmów, jakie widział w życiu. Jego małżonka - wyszła zmęczona i zdenerwowana - przydługi film "Ciche światło" z fabułą, która zakończyła się nie tak jak trzeba. Dlatego też, autor bloga będzie dziś relacjonował jednostronnie.)

Był to obraz o grzechu i odkupieniu a "obraz" jest tu słowem kluczowym. (malarstwo niderlandzkich mistrzów pasuje do mennonitów, nawet jeśli mieszkają oni w Meksyku). Parabola o predestynacji (słowo "mistyczny" jest ostatnio nadużywane, ale tu znalazłoby swoje właściwe znaczenie).

Etnografowi przechodzą po plecach ciarki, gdy słyszy pieśń żałobną, podobną do tych, jakie zna z płyt "Polska muzyka ludowa". (Obok obrazu, ważny jest dźwięk: każda minuta filmu zapełniona jest dźwiękiem: cykadami, biciem zegara, szumem wody, radiem.)

Niezwykły (czy Meksyk kojarzył Wam się z językiem niderlandzkim?)

czwartek, 23 października 2008
Rysa Rosy

Film poruszający i bez odpowiedzi.

A. uznała słuszność moralnego ostracyzmu prezentowanego przez główną bohaterkę. Mąż A., zgodnie ze swoimi poglądami, uznał, że człowieka nie można oceniać tylko przez pryzmat niewyznanych błędów (bo liczy się całokształt), toteż głównemu bohaterowi raczej współczuł.

(wreszcie długo oczekiwana konkurencja dla "Życia na podsłuchu")
21:30, kozmo1 , KINO
Link Komentarze (1) »
niedziela, 19 października 2008
Obywatel K.


Pani Redaktor kłamie. On nie wołał: "stokrotka", on szeptał: "różyczka".






(Przepraszam bardzo, że ja znowu o polityce. Obiecuję. Więcej nie będę.)
 
1 , 2 , 3 , 4